Ja się dostałem. Tak popatrzyłem to z okresem między wycieleniami nie jestem najgorszy.
Ciekawią mnie hodowcy, gdzie okres pierwszego wycielenia to 1000 dni .
Szybko rozpuszczalne. Bolusy już butelki wapniowe. Tylko nie węglan wapnia, wolno działa i nie pokryje zapotrzebowania. Oczywiście do treściwej to głownie kredy używam, ale przy wycieleniu liczy się czas i efektywność.
A druga sprawa to kasa. Na ślub trzeba wyłożyć. A choinka to z Niemiec przyszła.
Z resztą najważniejszy to ślub cywilny, bo i tak w kościele trzeba sprawy urzędowe podpisać. Bez z tego prawie parą nie będziecie.
Tatuś wiecznie nie będzie żył.
Lubię samotność, ale nie rozmawiać przez kilka dni to bym zwariował.
Jak przyjedzie jakiś żywieniowiec to dwie godziny potrafię nadawać o krowach.