U nas doimy o 5 rano to drugiego śmiało może na 7 jechac doic i tak robi czasami, kiedyś zawsze miała po nas kogoś ale zlikwidowali krowy.
W zyciu bym nie poszedł do tej pracy, wstawać jak u nas na 5 to musi przed 4 zeby dojechać. A jak niektórzy doja w nocy 22 albo 1 w nocy to masakra. Znam takich