U mnie tez teraz więcej wychodzi zapaleń, i o dziwo tam gdzie syf z mlekiem po 2-3 smarowaniach ginie a gdzie nic nie widać to trzeba leczyć i u mnie mastijet idzie. Cobactan to chyba najgorsze dziadostwo bo miałem kiedyś jak do badania mleko dawalem do innych i to dawali to nigdy nawet w 10% nie zaczęło leczyć ćwiartki. Fajnie ze mam wyniki co odbiór mleka to szybko się szuka w stadzie bo nie każda wali zaraz twarda ćwiartke. Teraz leczę taka co zawsze 60-80tys a teraz w milionach grubych i cwiartka miękka tylko na początku przy zdajaniu delikatne dwa klaczki