Polecam nową albo prosta używke ktora nie ma noży, popularna z dostępnymi częściami która nie zrujnuje budżetu po remoncie/przeglądzie pozakupowym
Z siatka to miałem wszystkie możliwe scenariusze aż na końcu owijałem sznurkiem
Bardziej mam na myśli że w stała jest jeszcze prostsza, łatwiej i taniej to wyremontować. Tu niestety jest jak jest. Największy mankament jej moim zdaniem to aparat do siatki i moja w kruchej słomie nie dawała rady ale to tak że komorę zapychało
Niech ten ekonomista wymieni olej w takim NH że korek spustu oleju jest zasłonięty rurkami, niech zwinie plandekę w przyczepie itp itd. Można dużo usprawnić minimalnym kosztem ale jak ktoś na to patrzy a nie pracuje tym to jest jak jest
Ogólnie jestem dosyć krytyczny do nowych sprzętów ale nie że kiedyś robili lepiej czy coś. W każdej marce wychodzą buble lub takie rozwiązania ze w nowym sprzęcie coś trzeba od razu poprawiać. I moje pytanie, o czym mysla konstruktorzy, ludzie którzy to produkują i sprzedają? Napewno nie o przyszłej eksploatacji tego sprzętu. Jedynie serwisanci narzekają ale w fabryce każdy ma gdzieś ich uwagii.
Fajnie Ci to wyszło, bez stresu.
Tylny TUZ jest poprostu delikatny, szybko wyrabiają się luzy,brak smarowniow nie pomaga.
Skrzynia fajnie pracuje ale wolałbym 5-6 biegów i dwa zakresy. Wtedy i do ładowacza nie trzeba by zrzucać zakresu a i z ładunkiem na drodze jakoś by to ruszało i się rozpędziło
To Ty jesteś na filmiku?
Byczek z tego ciągnika w porównaniu do poprzedników, ma większy rozstaw?
Szkoda ze "jakości " tylnego tuza nie poprawili. Skrzynia też eliminuje ten ciagnik jako główny
Ja wolałbym 12h i mieć co drugi dzień wolny a najlepiej to jak PSP. Sam jesienią pomagam przy suszenia kukurydzy 12h nocki i o ile mogę pospać to idzie wytrzymać dłuższy czas ale jak w ubiegłym roku na budowę zajrzeć I jeszcze pyrki kopać to człowiek nieźle wyjechany. Nie mniej majac ofertę na taką pracę od jesieni do wiosny trzymał bym jedna krowę dla rodziców
Od nowości ten ciagnik tak ma, na serwisie był. Inny kolega też ma taki ciagnik i też narzeka
Znajomy ma większą T5 to tam już mrozi, ale co z tego jak kolana zamarzają a głową sie poci
Sarnę byle kto z minimalnym pojęciem zagospodaruję w kuchnii.
Powiem Wam jak tak czytam komentarze to nieciekawie się robi z tym bydłem, sprzedać, przeczekać trochę i mieć nadzieję na stabilność
Mam nowa obore i w marcu były ostatnie zakupy cielat, czesc kojcow stoi pusta. Sąsiad po sprzedaży byków też zrezygnował z zakupu cielat za obecne stawki.
Poczekamy do jesieni