Możecie się zgodzić lub nie, mogę odkładać jeszcze dwa trzy lata i kupić coś lepszego. Ale co przez te trzy lata? Za trzy lata mogę mieć inne większe wydatki, mogę już nie prowadzić działalności rolniczej, powiem więcej może mnie na tym świecie nie być. Więc kupię raczej 60-tkę chyba że podczas poszukiwań trafi się coś sensownego.
A za trzy lata gorszą 60-tkę można opchnąć dołożyć trochę i kupić coś lepszego i większego. Nie sztuka kupić ciągnik tani w którym koszt remontu jest bliski jego wartości. Do 60-tki można kupić całe podzespoły (silnik skrzynia most) za śmieszne pieniądze. Niektórzy mając 5ha sprzedają 80-tkę bo za mała, a inni ponad dwadzieścia i maja 60-tkę i 30-tkę. Ja potrzebuję nie tyle większy ciągnik co drugi. A zaorać, uprawić i zasiać raz w roku kilkanaście ha 60-tką też się da. Nie zajmuję to miesiaca. Uwierzcie że się da;) Dzieki za wasze opinię