Randapem po zniwach nie wytępisz owsa głuchego, jeżeli masz chwasty wieloletnie typu perz to zabieg ma sens w innym przypadku daruj sobie. Chcesz obsiać mieszanką pszenicy jęczmienia i owsa słabą glebę V/VI klasy, świerzo wapnowaną wapnem które działa bardzo wolno i dodatkowo zachwaszną owsem głuchym. Niewiele z tego wyjdzie ale życzę powodzenia.
Za słaba gleba na pszenicę w dodatku susza pewnie da jej popalić na takiej klasie. Jęczmień wymaga uregulowanego pH a takiego nie uzyskasz zaraz po wapnowano słabo reaktywnym dolomitem. Niczym nie zwalczysz owsika w owsie więc jeszcze bardziej zachwaścisz pole.
Nie idź na siłe w stronę zbóż, może lepiej jak radzą wyżej zasiać grykę i ją sprzedać a będzie za co kupić dobrego zborza. Łubin to dobra pasza dla świń, na V i VI klase najbardziej nadaje się żółty . Groch wymaga podobnego stanowiska jak jęczmień, może peluszka dałaby radę na tej glebie
Ogólnie jestem negatywnie nastowiony do wszelkich mieszanek. Zbyt trudno dopilnowac i porządnie zadbać. Rzadko widac gdzieś ładną mieszankę czy to zbóż czy zbórz i strączkowych, zazwychaj są strasznie zachwaszczone, o ochronie fungi nawet nie ma co wspominać, a co leci do zbiornika kombajnu mozna się domyslać