Wczoraj rudy załatwał mi samca perliczki. Perlik był poturbowany przez samca piżmówki i nie był w pełni lotny. Widzę że znowu się zaczyna. Szczeniaki w norach głodne to giną ptaki z podwórek. W zeszłym roku delikwenta załatwił mój owczarek niemiecki z lini użytkowej. Wyszkoliłem go tak że lisowi ani szczurowi nie przepuści, w przypadku szczurów potrafi siać zniszczenie zanim dopadnie gryzonia a jak złapie trop lisa to nawet zając wyskakujący spod łap go nie interesuje. W zimie po tropach na sniegu widać że lisy nie kombinują tylko ratują się ucieczką do najbliższej nory.
Wykombinuj coś żeby twój teren pomimo ptaków był dla lisa nieatrakcyjny, niebezpieczny. To najdłużej zatrzyma drapierznika, bo jeżeli zlikwidujesz jednego na jego miejsce pojawi się nastepny którego zwabi smakowity zapach kur. Łatwo powiedzieć/napisać ale najtrudniej zrobić, zmagam się z nimi już kilka lat a do tego jastrzębie, sroki i wrony