Tak mi akurat pasowaly opakowania.. Ceando w dawce 1,25 odpowiada dawce Capalo 1,65 l/ha. Powinno wystarczyc jesli chodzi o metrafenon i epoksy. Jantarka, Arktis raczej nie zbyt podatne na mączniaka.. Narazie i tak zabiegi zawieszone, bo albo leje, albo teraz znowu zimno ma byc.. A pszenice idealnie do skracania, zawiazek kłosa ok. 10 mm nad węzłem krzewienia.
Nie wiem, czy nawet dawka 2l Capalo w T1 będzie w stanie utrzymać łan do kłoszenia... W tym roku nie stosuje Capalo, na 8 ha pójdzie Ceando 1,25l. a na 4 ha Boogie tez po 1,25/ha. Z tego co kojarze, to kolega gdzies z ok. Kotliny Klodzkiej, czyli raczej wilgotny klimat..
Ja w tamtym roku dawałem na Juliusa po kukurydzy 2l. Capalo, a jeszcze dało sie zauwazyc objawy lamliwości po wykłoszeniu.. Fakt, Julius bardzo podatny na łamliwość, nawet przedstawiciel KWS -a na którymś ze spotkań szkoleniowych stwierdził ; Panowie, uwazajcie przy tej odmianie na podstawę źdźbła.
qr**, na Polaka nie ma bata Ad Blue do opryskiwacza...
Ale za to w drugą stronę się kalkuluje rozpuszczac mocznik i lać w SCR. Najlepiej jeszcze stabilizowany.
Mozliwe, ale te 300 koni tez okazuje się być za malo.. Ale przynajmniej słoma nie jest tak rozdrobniona, jak po np. Lexionie.. A sloma cenny towar, bo gospodarstwo mleczne i mialem okazje prasować po CTS -sie i po Lexionie
Widocznie nawet w takiej marce jak J.D. egzemplarz egzemplarzowi nierowny... Ale prawdą jest, ze heder zbozowy 7,6m. jest za szeroki do tej maszyny. Strasznie wolno trzeba kosic, a i tak w solidnej pszenicy brakuje mu mocy.. Poza tym mlocarnia tylko 1,42m. taka jak w 5-o klawiszowych modelach. A Ty ile rzędową przystawkę do kuku masz do tego kombajnu ?
Jak jest do obrobienia ponad 60 ha i dodatkowo praca w systemie 3 zmianowym, to trzeba wykorzystywac sprzyjające warunki pogodowe. Zwłaszcza jesli chodzi o opryski.
Zastanawia mnie jedno. Jezeli po 30 minutach od oprysku spadl deszcz, to po jakiego grzyba wyjezdzacie z opryskiwaczem w pole ?! Rozumiem, ze pogody nie mozna do konca przewidzieć, ale desz pół godziny po oprysku nie bierze sie z nikąd..
Przed przymrozkiem bylby wskazany deszczyk, albo silna rosa. Wtedy na pąkach tworzy sie powloka lodowa, ktora dziala ochraniająco.. Mialem tak 2 lata wstecz. Minus 2 wtedy bylo, bez najmniejszego uszczerbku.
Do tego wynalazku 7,6 jest za szeroki, a Wy tu o 9,15 mówicie.. Znajomy próbuje to "cos" sprzedac juz chyba ze 4 lata, ale bez rezultatu. Nawet kukurydzy juz tym nie kosi, woli wynająć Lexa na usługę. Maszyna ogolnie porazka, chyba dlatego zostala wycofana z produkcji...