czytałeś o jaką moc kolega pyta?
Ostatnio też z Ojcem jeździłem z podobnym dylematem, tylko rząd 70-90 KM
Farmtrack- tani i wcale nie wygląda na tandetnie zmontowany, ale szału nie ma no i mały udźwig. Plusy- (poza ceną) brak elektroniki i ekoulepszaczy, i dwuletnia gwarancja.
NH - tylko odrobinę lepiej poskładany od FT (pewnie zaraz będzie megaoburzenie, ale po prawdzie tak to wygląda) Lepiej wyposażony, ale i droższy silniki wcale nie najekonomiczniejsze.
Case- niby to samo, ale robi wrażenie lepiej poskładanego od NH i więcej ma w standardzie. Ceny też trochę lepsze, ale przypuszczalnie da się stargować do poziomu NH.
Claas- wygląda podobnie, może troszkę lepiej od Case, a może i nie, nie wiem czemu te ciągniki nie są tak popularne jak starsze Renault pewnie nie są tak niezniszczalne jak tamte, ale to znak czasów niestety.
Kubota. ładny zwinny. super do ładowacza, mega wydajność pompy i zwrotność 3 letnia gwarancja, dużo upakowane w pakiecie w sumie w tej konfiguracji co go chcemy z turem wyszedł o niecały VAT droższy od Farmtracka. Tylko ten DPF
To wszystko co oglądałem z Ojcem. NH znam z bliska bo siostry mąż posiada 2 sztuki i wcale nie są takie super. Pierdoły trochę się psują, a i apetyt na paliwo nie najmniejszy.
Tak na prawdę ważne, żeby serwis był blisko, bo nawet za dojazd na przeglądy od kilometra sobie liczą.A to, ze ciągniki są bezawaryjne- niektóre są tylko troche mniej awaryjne, a jak się trafi pechowa sztuka to i JD i Fendt sam się nie nareperuje