To spróbuj wyżywić 5 osobową rodzinę z 20ha, głupie gadanie mam sprzęt którym zrobię raz dwa i co mam siedzieć na dupie i patrzeć jak rośnie czy jeśli mam siły i chęć to dorobić parę zł? Dzięki etatowi stać mnie na unowocześnianie parku maszynowego, remonty i inne, a rodzice, owszem pomagają, bo jak sam ojciec twierdzi człowiek w podeszłym wieku jeśli nie ma zajęcia traci sens życia, kapcieke, czuję się nie potrzebnym a tak to mówi że czuję że może pomóc i daje mu to satysfakcję. Wiadomo wsiąść na wygodny ciągnik to nie to co by miał za końmi chodzić. Druga sprawa że znam takich że przekazali gospodarstwo tylko na papierze, ja oprócz młodego rolnika włożyłem z wypłaty ponad 200 tys w krótkim czasie w gospodarstwo bo chce teraz i już pracować na nowoczesnym sprzęcie a nie składać grosz do grosza na maszynę a robić c-360. A co do po 60, wiek emerytalny na etacie jest 65 i chcąc nie chcąc trzeba zapierdalać. Ja też bym chciał żeby z tych ha co mam nie trzeba było iść do roboty ale się nie da ceny naszych płodów niskie a ceny do produkcji szybują w górę.