właśnie w kronce posiadam wałek homokinetyczny i jest to super sprawa a w welgerce jest zwykła końcówka i wiadomo jak to jest na zakrętach z uruchomionym wałkiem oby tak było na wiosnę w kiszonce z żyta się okaże wałek od krone jest prawie jak nowy zaś w welgerce czuć delikatny luz na przegubie od strony ciągnika brakowało mi słowa w opisie tego wałka "homokinetyczny" a załóżmy że zacznie z prasą pracować ursus 914/zetor 8045 lub inny ciągnik rzędu 80 koni i wtedy ryzyko rośnie czy ten wałek powinien dać sobie radę z tego typu mocą?