Panowie może mi ktoś podpowie co bym mógł zmienić w tej dawce żywieniowej, pytałem wcześniej lecz bez odzewu. Mianowicie mój ojciec, który ma własne sztuki. Daje, na jedną sztukę rano po dojeniu. Najpierw kiszonkę z kukurydzy,po jednym wiadrze (10kg), sypie na to bezpośrednio 1,5kg własnej śruty (pszenica + owies). Potem jak zjedzą około 10 kg na sztukę sianokiszonki z lucerny, bądź traw zależnie co się trafi. I to samo wieczorem przed dojeniem. Ja dla swoich chcę dawać dodatkowo 1,5 kg rzepaku, 1kg soja, 1kg wysłodki granulowane toffi, na jedno rozdanie na jedną sztukę. Wiadomo słomę jedzą do oporu z pod nóg, lizawki czerwone każda ma. Pytam gdyż mój ojciec przy tym żywieniu, które opisałem wcześniej nie ma super wyników (ok 8l na jeden udój, od sztuki). Co bym mógł zmienić, dołożyć, zwiększyć w tym żywieniu? Żeby była jak największa wydajność, i zdrowotność ok.
Dodam że, również mamy problem z niestrawionym ziarnem kukurydzy w oborniku. Kukurydza była późno koszona było bardzo dużo kolb i ziarno było twarde i dojrzałe . Lecz nie wiem czy to przez to tak jest?