Też trzymam kilka sztuk na uwięzi. Jedyny minus jaki widzę to fakt, że mają dość słabą kondycję i jeśli muszą skoczyć na mućkę ... to brakuje im trochę sił po kilku próbach. Poza tym jeśli stanowiska są wytrzymałe, to nie widzę problemu.
Jeśli jest czujnik biegu N i układ paliwowy się zapowietrzył, to wrzucenie biegu i zakręcenie "na zwarcie" byłoby najszybszym sposobem żeby ruszyć zestaw o te 2 metry do tyłu.
@hubertuss gdybamy, bo możemy.
@g2osc to była jedna z opcji jaką mógłby zrobić gdyby miał na to czas. Kierowca popełnił błąd albo miał pecha albo jedno i drugie. Takie rzeczy zdarzają się nawet najlepszym czego dobrym przykładem jest śp.Janusz Kulig.
Jeśli da się zbyt długie, to byk może przełożyć głowę na drugą stronę łańcucha i zacznie się dusić. Lepszy krótszy (ale nie za krótki) niż dłuższy.
Jak wyciągnąłem z obory kilka zimnych sztuk, to nauczyłem się jakiej długości powinny być.
Podobają mi się te niebieskie rurki od wody. Ile dałeś za metr bieżący? Ile za złączkę?
Sam wolę jak rodzą się takie małe, niż rwać takie po 50-60 kg. Po kilku tygodniach i tak różnica w wadze jest nie zauważalna, a prawdopodobieństwo udanego porodu, bez żadnych komplikacji, jest o wiele wyższe.
Różni się tym, że na 4,5 t można załadować 500 kg więcej.
Tak na marginesie tylko zinterpretowałem użytkownika @macius11157. Choć i mi wydaje się, że one mają ładowność 4,0 t
Poza tym przeładowałeś go. Sam ładuję nieco powyżej burt i c360 ma co robić, a co dopiero z taką ilośćą. Chyba, że wolniejszy posuw.
Na tak ciężki ten pług to nie wygląda. :blink:
Na oko ma takie same kapcie jak w mojej reni czyli 340/85 R24 i 16.9 R34.
Koło ledwie mieści się w bruździe więc zapewne ma odkładnie 14".
@timo możesz rozwinąć tą myśl? Tak bym mógł to zrozumieć.
Ja to widzę tak:
- idziesz do kogoś żeby zrobił projekt ( ludzie nie potrafią sami wypełnić wniosku o dopłaty a co dopiero jakiś projekt ) - tracisz czas i pieniądze,
- idziesz do starostwa - tracisz czas ( pewnie są też jakieś drobne opłaty z tym związane ).
Jeśli takiego pozwolenia nie dostaniesz to na własnej działce za własne pieniądze nie możesz zrealizować inwestycji.
Gdzie jest napisane, że kraje cywilizowane mają idealne prawo i trzeba ślepo się z nimi zgadzać?
Wiec podaj link do instrukcji tych "lepszych", tych "prawdziwych" pługów albo jakiegoś naukowego opracowania gdzie opisany jest proces "ustawiania" pługa. Chętnie poczytam.
Jak na moje oko to IBIS kryje całkiem przyzwoicie.
"Koło pługa powinno spełniać rolę elementu kopiującego, a nie podporowego. Ciężar pługa powinien być w dużym stopniu przenoszony na ciągnik, w celu uniknięcia zbyt dużego poślizgu ... "
Źródło: Rozdział 6.7 Ragulacja głębokości orki, str. 21. http://www.mojepole.pl/pl/p/file/44daf24125bef3dc265c68f9d341d90f/PLUG-IBIS-WYD-6-2007-R.pdf
@lukikx W swojej c330 i c355 wspomagania nie mam i mieć nie będę, chyba, że założę na któregoś TURa - a na to się nie zanosi. W renault musi być jakieś wspomaganie, jest na nim TUR, przedni napęd - w tym przypadku ma to sens.
Co do czeskich inżynierów i nie tylko czeskich ... moim skromnym zdaniem ciągnik ma być wołem roboczym i powinien być prosty jak cep. Zwiększanie komfortu pracy - jak najbardziej, pchanie tam elektroniki ( gdzie kable są cienkie jak w radiu ) - nie. Przesadziłbym gdybym stwierdził, że teraz Twoja c360, przez te wspomaganie, jest jakoś mega skomplikowana - wcale nie o to chodzi. Chodzi o idee upraszczania czegoś co ma niezawodnie pracować przez długie lata, a w razie awarii można to naprawić na "poboczu drogi".
@lukikx tak, jestem krytycznie nastawiony do wspomagania, w tego typu ciągnikach. Sam w zimę muszę czekać aż olej się nieco nagrzeje, bo inaczej nie da się kręcić kierownicą. A jak widzę jak ktoś kręci kierownicą gdy nie jedzie i pomyślę o drążkach ... krew mnie wtedy zalewa. ;[ @Tyfo mam taką małą radę ... jak coś napiszesz, przeczytaj to sobie nagłos, żeby nie wyszło "dwa tysiące tysiące".