pastereloza.
Idź do weterynarza, powinien dać antybiotyk jakiś.
ja pierwszy atak przespałem i były tak okropne ale zdechły 3 sztuki dopiero gdy już wychodziły na prostą bez antybiotyku.
Drugi atak miałem po miesiącu na 2miesieczne młode, tu już antybiotyk poszedł za 20zl na 8 sztuk i przechodzi im szybko . U mnie akurat apetyt miały , zdechły 3 sztuki.
U znajomych po pół stada zdechło i nie miały ochoty na jedzenie.
Dopytywałem 2 weterynarzy i jak dojdą do siebie można zabić na mięso. Jedyne co zaobserwowałem to zmienione płuca.