W ostatnim czasie zaczęło mnie zastanawiać pojenie cieląt mlekiem z zawartością antybiotyku podanego krowie przy leczeniu zapaleń- a właściwie jego szkodliwość. Przeczytałem w sieci kilka artykułów o tym, jednakże nigdzie nie jest udowodnione jego negatywne działanie. W jednym artykule autorstwa ODR piszą, że takie odrzutowe mleko można śmiało wykorzystać do pojenia, w innym natomiast zakazują, ze względu na możliwość zarażenia cielęcia gronkowcem i późniejszym zapaleniem, gdy zacznie nabierać wymię (czy ryzyko jest tylko wtedy?), w innym z kolei (również autorstwa pewnego ODR) że nie należy podawać jedynie mleka z pierwszego udoju po podaniu antybiotyku, a później rzekomo jego ilość jest znikoma i w żaden sposób nie szkodzi zdrowiu cieląt.
Jak Waszym zdaniem jest naprawdę? Moi rodzice stosują tą ostatnią metodę i stąd moje obawy czy tego nie zmienić, ale nigdzie nie ma jednoznacznych dowodów...