Kilka lat temu zaczynałem mając 4 ha swojego pola z porzeczkami i C-330m z maszynami do niej.
Podjąłem decyzję o skasowaniu porzeczki, wziąłem kilka ha w dzierżawę i zrezygnowałem z uprawy porzeczki na rzecz zbóż.
Pierwsze co kupiłem to Ciągnik 82KM (ale Tobie polecam od razu jakiegoś 110-120KM) i przyczepę sztywną (wywrotkę 3,5t już miałem). W pierwszym roku dokupiłem talerzówkę i pług. W kolejnym roku agregat uprawowy do siewnika, wymieniłem siewnik i zmieniłem przyczepę na wywrotkę 6t. Na jesień wymieniłem pług. W tym roku na program wziąłem przyczepę 8t i kupiłem kombajn. Sprzęt kupuj z głową - to co jest ci potrzebne i niezbędne. Zorientuj się za ile i czy jest ktoś co może Ci zrobić usługę. Nie zawsze opłaca się coś kupować. Może czasem warto jakąś usługę wynająć.
Jestem przykładem, że da się, ale ja traktuję rolnictwo jak hobby i bezpiecznik na przyszłość. Z rolnictwa wszystko inwestuję, a jak trzeba to dokładam z pracy na etacie. Bo z 20 ha ciężko jest wyżyć ze zboża i trzeba iść do pracy. Jak byś chciał żyć z 20 ha, to też się da, ale trzeba by wejść w działy specjalne (sady, warzywa itp).
Zacznij od wizyty u dobrego specjalisty to doradzi ci jak rozpisać tą zimię i z jakiego programu masz szansę skorzystać. Ja wolałem na program wziąć sprz ęt a ciągnik kupić używany i widzę sporo osób co zaczyna tak właśnie robi.