Po co ta dyskusja o wyższości formy stałej nad płynną i odwrotnie (jak rząd i opozycja ) każdy ma swoje podejście sprzęt i filozofię nawożenia przez naście a może i dziesiąt lat stosowałem RSM i moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie w tym roku kupiłem formę stałą bo rsm niedostępny był (odkurzę rozsiewacz i będę sypać trudno ) na opryskiwaczu nie widzę nadzwyczajnej korozji a dokładność aplikacji nieporównywalna do form stałych tak przy miedzy jak i na uwrociach i to bez względu na wiatr- przeładunek też wygodny podłączam wąż i włączam pompę ( niestety trzeba zainwestować w zaplecze ale to raz i spokój na lata) .Kto inny preferuje formy stałe bo to nie ma zbiornika albo opryskiwacza szkoda lub twierdzi że szybciej rozsieje (to fakt ale ile set ha do posypania że taki pośpiech?)