Skocz do zawartości

RU68

Members
  • Postów

    3072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez RU68

  1. RU68

    Opinia nawóz NPK

    W Polsce nawozy Yary w większości (kilka wyjątków) jest produkowany w litewskiej fabryce Yary i dostarczany autami zwykle litewscy kierowcy . Dla mnie nie do pomyślenia aby Yara wypuściła za bramę jakąś niedoróbkę nawozu. na linii produkcyjnej po granulacji nad siew trafia na młyn i do granulatora a podsiew z powrotem do granulatora i jest to na okrągło męczone aż uzyskają odpowiednią średnicę . Jeśli cię kusi zaproponuj że po dostawie zawieziesz próbkę do zbadania i wówczas zapłacisz jeśli wyjdzie ok jeśli się zgodzi to znak że produktu jest pewny jeśli nie to szwindel .
  2. prawie się zgadzam z drobnym wyjątkiem zbadaj sam siłę zobojętniania i reaktywność i na tej podstawie przeprowadź kalkulację ceny zakupu a tak nawiasem kreda nie musi być mielona aby uzyskać jej działanie starczy wstępne rozdrobnienie na młynie młotowym . Poświęciłem się zadzwoniłem na pytanie o parametry chwila konsternacji (odczytana znów upierdliwiec docieka) po czym odpowiedz poprzedzona sformułowaniem "do 38% " do" 100% może przeczulenie ale miałem kiedyś internet 'do "80 i operator na reklamację stwierdził zgodnie z prawdą że 1 mieści się w przedziale do 80 od tego czasu podpisuję umowę gdzie do jest zastąpione co najmniej lub minimum .Co do formy pylistej równomierność rozsiewu i straty (bo wapnujemy przy dobrych wiatrach pół powiatu ) przeładunek raczej daleko od oczekiwań już to przechodziłem i "wolnoć Tomku w swoim domku " Przecież byli klienci na PRP po 2000 zł i też uważali że robią dobrze ale chyba to zdechło śmiercią naturalną lub rolnikom brakło kasy
  3. Więc tłumaczę jak krowie na rowie że wyniki na papierze od sprzedającego są zawsze zachęcające a natura nawet to weryfikuje . Panowie czego oczekujecie że sprzedający który podpisał umowę na kilka tysięcy ton powie wam że z towarem coś nie tak ? Przecież chodzi o grube pieniądze i zawsze jest tak : można kupić drogo i źle ale nigdy tanio i dobrze niestety żyjemy w czasach gdzie liczy się tylko kasa ale każdy ma prawo wyboru i swój rozum a w naturze ludzkiej jest coś co pociąga do niezbyt zasadnych decyzji zakupowych (nazywa się chciwość) -dla przykładu rozpuszczalność fosforu w wodzie i kwasie organicznym nie wiem po co podają tę drugą wartość skoro praktycznie jest niedostępna i stanowi balast a jest grupa wielbicieli dla której liczy się żeby było dużo rozsiane tanio i proszę spojrzeć na ich plony i rozwój gospodarstwa które odzwierciedlają te plony. Dla mnie wybieram np 100 kg Yary zamiast 300/400 kg innego taniego nawozu A wracając do tematu głównego i przedmówców to nie profesjonalne i nieefektywne jest doradzanie drugiemu sypanie soli potasowej przy takim ph wprawdzie nie miałem na własnym polu takich wyników ale robiłem już usługi gdzie rośliny w wyniku podobnego ph miejscami nie wytworzyły nawet nasion więc miejcie litość nad budżetem drugiego który się uczy 😀
  4. potrafię czytać i rozumiem co piszesz więc cytuję z literatury Dawniej uważano, że jest rośliną wskaźnikową dla zakwaszenia gleby, ale okazało się, że nawet w glebach zasadowych rośnie dobrze dzięki tworzeniu swoistej ryzosfery o kwaśnym odczynie. Jest rośliną wskazującą na istnienie silnej wilgotności głębszych warstw gleby a pytanie brzmi jak tworzy kwaśną ryzosferę w mocno zasadowym środowisku O ile takie jest na pryzmie [3].😎
  5. ale zasadowej i obojętnej nie lubi no i tego jeszcze brakuje aby ten towar był kwaśny
  6. Widzisz kolego akurat kreda jeziorna jest wydobywana w dużo większej wilgotności i zwykle leżakuje na pryzmach nawet kilka lat a dzięki temu że jest to kreda da się rozsiać bez problemu bo ma strukturę " mikro pumeksu" a co do wymienionych nawozów i dostawców to nie skomentuję bo nie warci są komentarza. Nie twierdzę na podstawie widzimisię i reklamówki ale na podstawie zleconych przeze mnie badań jak wspominałem za dużo straciłem na tym interesie przez lata aby mnie ładowali w konia .Oczywiście nie zjadłem wszystkich rozumów ale taki jest stan mojej dzisiejszej wiedzy ty możesz stosować co chcesz ja nie wierzę żadnemu sprzedawcy dziś cię klepie po ramieniu a jutro nie poda ci ręki bo kupiłeś towar u innego .A reklama i wiara klienta dzwignią handlu zleć badanie wówczas podyskutuję i może dam się przekonać .A może wytłumacz mi jakim cudem na pryzmie tej "prawdziwej kredy" rośnie kwasolubny skrzyp -dostawca nie potrafił wytłumaczyć 😉
  7. Drodzy Panowie mając na myśli bajońskie ceny myślę np. o słynnym PRP za 2000 zł T lub innych orcal za 800 zł piszę o kredzie granulowanej i o kredzie a nie towarze kredo-podobnym o jakim wy chyba myślicie tj reaktywność powyżej 98% może wam nie wiadomo ale większość dolomitów i tzw. kredy jest fałszowane a certyfikat którym posługują się dostawcy jest opatrzony wzmianką (badanie dotyczy próbki dostarczonej przez zlecającego itd) znając geologię i złoże właściciel kopalni pobiera próbkę z najstarszej warstwy raz na 2 lata po czym odsiew z całej kopalni w tym dolomitu budowlanego który jest bezużyteczny sprzedaje jako nawóz wapniowy . Niektórzy dla poprawy stosują domieszkę kredy . Pytając niejednokrotnie na wystawach przedstawicieli producentów o reaktywność lub siłę zobojętniania nie wiedzą o co chodzi .Ja stosuję prostą praktykę dostawca godzi się na płatność po otrzymaniu wyników badań około 250 zł zgodnych ze specyfikacją towaru (próbkę pobieram ja) . W życiu rozsypałem już kilkadziesiąt a może set aut w tym większość badziewia (brak świadomości i myślenie jak Wasze ) ale lata temu . więc proszę sobie obliczyć jak przy reaktywności np 12%i zawartości 30% CaO (luz "kredy" około 50% wilgotności) dl mnie 24T X50% wilgotność to 12T suchej masy 12 t suchej masy X 30% CaO =4T CaO a 4t CaO x 12% =480kg CaO reaktywnego . W stosunku do kredy granulowanej 55% Cao 98% reaktywność oraz wilgotność 10 %. Nie liczymy tego dokładnie w taki sposób bo należy wziąć pod uwagę siłę zoboętniania . Może w waszych stronach dostępność kredy jest większa i w lepszej cenie -nie zaprzeczam ale bandytyzm na Opolszczyżnie w tym segmencie jest wyjątkowy lecz tematem nie były ceny lecz co zrobić aby rosło 😉
  8. zacytuj zaprzeczenie bo nie czaję twojego rozumowania zaprzeczenia - chyba że jesteś z Warszawy w takim razie za 1 tonę 1000 kg 10 dt 10q lub dwadzieścia worków
  9. Owies akurat jest fitosanitarny z tą łódką wapna to jest tak że 4 tony dobrej kredy dają więcej niż 24 marnego dolomitu i nie myślę tu o kredzie za bajońskie ceny ale w przedziale 300-400 zł można kupić porządny towar -bynajmniej w opolskim a z tym śniegiem to kreda nie zwietrzeje wypłukanie nie grozi a zapowiadają odwilż wiec gdzie problem a czas na poprawę ph ucieka a jeszcze z tą solą i innymi nawozami to przy takim ph jest bez celowe . a zrób 0,25 ha po mojemu a resztę po swojemu i czekam na podziękowania w sierpniu
  10. Rzeczywiście tragedia ja na twoim miejscu zastosowałbym jeszcze zimą jak najszybciej kredę ale o wysokiej reaktywności i sile zobojętniania po 4 t/ha (nie fałszowanej ) wiosną jeśli masz to obornik no i dopasuj roślinę która niema wielkich wymagań a którą możesz zagospodarować lub sprzedać możesz też pokusić się o zasianie rośliny fitosanitarnej na nawóz zielony i dopiero po roku myśleć o konkretnej uprawie i oczywiście w lipcu kreda
  11. RU68

    Badania jakości zboża

    podjedz do najbliższego skupu z laboratorium zabierz paczkę dobrej kawy uśmiechnij się do laborantki i powinno się udać ale bez dokumentu i pieczątki .Możesz też zwrócić się do potencjalnego kupca też na pewno zrobi bo brakuje towaru i to za darmo . Jeśli obawiasz się naciągania to jedynym wyjściem jest podział próbki pobranej w skupie na trzy części jedna do badania od razu jedna dla kupującego i jedna dla ciebie jeśli ci nie odpowiada oddajesz do PISIPAR i ich badanie jest ostateczne i musi być respektowane przez strony .Jednak nie zawsze wychodzi na korzyść rolnika metodyka badań jest obarczona wysokim błędem (jedna próbka podzielona na 3 części i zbadana przez tę samą osobę w tym samym laboratorium wyniki różne
  12. tak mój błąd 61 6611222
  13. Panowie wyluzujcie "każda potwora ma swego adoratora "jedni doceniają w kobietach piękno inni inteligencję jeszcze inni inne atrybuty i tak jest z maszynami Moim zdaniem kupując krajowy radość dwa razy- gdy kupujesz i tym większa gdy się wyzbywasz .Kupuję na 60 ha tylko zachodnie gdy wyście spali ja korzystałem z SAPARDÓW i następnych gdy w ARiMR witali z kwiatami . Dziś mam pomad 50 lat i ARIMR nawet już nie interesuje mnie. Na stanie Polskie dwie Pronarki 12 t kupione za prawie 50% bez dofinansowania ot fuks . jeśli zachodnie używane kosztuje tyle ile nowe polskie wybieram zachodnie bez dofinansowania -oczywiście w rozsądnym stanie trzeba mieć świadomość ceny części chociaż w kraju podróba potrafi kosztować więcej niż oryginał na zachodzie -to jest chore a fałszerzy jest od groma
  14. Korki od dołu chyba 27 klucz płaskie główki do zwolnic olej wpłynie za skrzyni sam (mam 8350 i tak jest )a zadzwoń do Valtry PL Paczków poproś z serwisem na pewno odpowiedzą i pomogą (zupełnie inny poziom obsługi niejak inne marki bynajmniej ja tak oceniam -uprzejmość i profesjonalizm najwyższy poziom)
  15. pod skrzynią są dwa korki a prócz tego spuszczamy olej z tylnych zwolnic zalewamy korkiem pomiędzy uchwytem cięgna górnego wkręcony poziomo lejemy najtaniej i dopuszczony przez Valtrę FUCHS AGRIFARM UTTO MP
  16. Gdyby stal była do wyboru do koloru to dlaczego ten sam samochód od lat wozi stal Z ZACHODU (blachy z których jest wyginana i spawana rama podwozi )po czym z powrotem wozi gotowe ramy . Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę fakt że do Polski nawet poważne firmy montują maszyny II gatunku marne łożyska spawy jak w ZSRR i gorszy gatunek stali a trzeba pamiętać że krajowi dealerzy to zamawiają- byle tanio a "wieśniacy " to kupują a po upływie gwarancji płaczą mam kilka przykładów dziś wolę powystawowy sprzęt z zachodu niż cokolwiek z kraju . NA wycieczce w zakładach CHORSCH gdy rolnik zasugerował ze ma taką maszynę i to by poprawił to ściągali tłumacza technicznego by zrozumieć i na kolejnej wystawie to poprawili- u nas odpowiedz panie to idzie na zachód jest sprawdzone a na tabliczce maszyna nr 0003 .Niestety do niedawna w Polsce nie potrafili nawet pomalować maszyny a teraz gdy zainwestowali w lakiernie myślą że lakier wszystko przykryje . Owszem produkują maszyny solidne ale to już dla producenta zagranicznego i nie pisze tam PL
  17. Panowie w naszym kraju brak jest stali gatunkowej z której firmy mogłyby produkować ładowacze po drugie obróbka (wyginanie profili) z takiej stali to też wymaga sprzętu stąd jakość taka jaka jest . Temat exportu na zachód to bajka sprzedającego mająca zachęcić do zakupu ( tak na wszystko znajdzie się jeleń ) gdybym chciał zaoszczędzić to kupiłbym używany ładowacz za 300 dorobię sworznie ze stali C45 za 200 zł wymiana tulei stalowo teflonowych i ładowacz jak nowy .Jedynym problemem jest rama (konsola pod dany model ) Trafiają się wyprzedaże gdzie same ładowacze (nowe) sprzedają po 12 000 zł nowy rozdzielacz Nimco 800 zł kilka złączy i węży i jest rozsądna kasa Ale nigdy Polskiego !!!!!!!!!!
  18. to jaki model i rozmiar -bo jest ich mnóstwo można dobrać tak w nowych jak i używanych +również typowy rozmiar tulei stalowo plastikowych ale jak kto smaruje tak ma .Jeszcze mamy podział na rodzaj poziomowania łyżki hydrauliczny (raczej załadunek materiałów przestrzennych ) mechaniczny ( raczej do palet bo lekko szarpie ) rocznie przeładowuję około 2 500 ton x lata zero pękania czy spawania . Przy cięższych pracach konieczność założenia balastu tylnego ale to tyczy wszystkich .Zawsze podobał mi się MX ale jak widzę skomplikowanie układu łączenia z konsolą to odechciewa się może i dobre ale po latach trudno ocenić jak zardzewieją sprężyny czy będzie działać itd
  19. Dla mnie jedynym godnym polecenia jest STOLL- wytrzymała stal dzięki temu niska waga uniwersalny rozdzielacz NIMCO system szybkiego otwierania łyżki ,pewny system montażu ,prosty sposób na niwelację luzu pomiędzy konsolą a ładowaczem .Konsola pasująca do zetora -albo szukasz oryginału dość kosztowne albo kupujesz konsolę aby mieć uchwyty stoll a resztę albo przerobić i dospawać na oryginalnej ramie innego ładowacza albo zrobić od podstaw ( uważaj aby spawał to profesjonalny spawacz bo można zniszczyć ciągnik) . ja to dawno temu gimnastykowałem i wyszło idealnie tyle że do CNH ,Najważniejsze mieć jakiś wzór koncepcyjny jeśli chodzi o konsolę to mogę pomóc
  20. Widzę nauka nie idzie w las a ja "eksperskoscia" przeczytałem i zrozumiałem dzięki Twemu wielkiemu umysłowi i ja czegoś się nauczyłem
  21. Otóż gdy ja użytkowałem nawigację Twoim marzeniem był c 330 a na przestrzeni lat technologia tanieje stąd różnica ceny 2000e i może obecne 1000e (jeśli w ogóle kupiłeś ) Ja z kolei po latach użytkowania mam pogląd i doświadczenie Ty kierujesz się chwilowym zachwytem" nowej technologi ".Dziś musiałbym być idiotą by kupować w Polsce za dziesiątki tysięcy coś co można przy odrobinie odwagi i wiadomości na e-bay kupić za kilka tysięcy i mieć nawigację z EZ pilotem w każdym ciągniku bez przenoszenia . Ale Ty jesteś" ekspertem a ja nowicjuszem" dopiero gdy w czasie użytkowania na środku pola poczekasz kilka razy 15 min na inicjację korekcji sprawdzi się twój zachwyt i zobaczymy kogo" zgwałcono" .Gdybyś kierował się rozwagą i wiadomościami to wiedział byś że to samo a nawet lepiej bo RTK 2 cm można uzyskać za psie opłaty no ale tego Ci sprzedający nie powie bo z owych 1000e dla niego jest 500e więc po co uświadamiać wieśniaków a tak prawie na pewno nie wiesz na czym polega korekcja sygnału bo jeśli nie potrafisz przeczytać i zrozumieć tekstu dużymi literami to trzeba ci podać to na łopacie i popchać widłami i to jest wiejska zarozumiałość którą uwielbiam Tak że przyjemnego użytkowania i jarających wrażeń .
  22. 8350, n122 i n142 chip tuning prawie 200 km na temat CNH szkoda słów czasu i wspomnień na opisywanie choć kombajn CX 760 pomimo kilku awarii genialny więc nie uprzedzenie do marki
  23. Valtry- każdy chwali swoje mam obecnie 3 kiedy kupowałem w 2000 r wówczas to " dziwadło" jak na tamte czasy zastanawiałem się czy robię dobrze ? Dziś po latach kiedy kupiłem kolejne decyzji nie żałuję (raz diabeł mnie podkusił na CNH katastrofa ).Valtra- ogólnie dostępne materiały eksploatacyjne w dobrych cenach .Wysoka kultura obsługi posprzedażnej ( (wyskoczy jakiś kod czy błąd błyskawicznie pomagają ) co do kosztu i dostępności części nie wypowiadam się bo się nie psują może fart a może tak jak opisują że Finowie utrzymują rygor produkcyjny jak kiedyś mercedes czy fendt. Jakość użytej gumy i przewodów elektrycznych moim zdaniem wysoka (19 lat ) W skrzyni versu jednak zbyt długa przerwa pomiędzy zakresami(w ciężkiej pracy ciągnik prawie się zatrzymuje no i brak blokady skorelowanej z opuszczaniem narzędzia w niektórych jest .Jeśli jeszcze kiedyś wymiana to tylko Valtra .No i jeszcze amortyzacja przedniej osi pneumatyczna -coś co warto mieć
  24. Drodzy panowie warto nie warto zależy jeśli zachowuje się nie czystość ale sterylność układu hydraulicznego (tyczy również mieszania olejów ) to elektrozawory będą służyły lata jeśli jednak ktoś niema nawyku sterylności to się rozczaruje a koszty mogą porazić i to bardziej niż układ paliwowy .Trzeba mieć świadomość że nie znając podstaw mechatroniki to godzina serwisanta może kosztować i 300 zł plus dojazd a pracujemy po to aby zarabiać a nie utrzymywać serwisy- mając tę świadomość synowi doradziłem wybór szkoły z profilem mechatroniki powinno mu się to przydać. A mając już ten rząd przełączników jeszcze trzeba je obsłużyć i to nie na poziomie włącz- wyłącz bo wówczas po co .Mając już lata styczności z jednym i drugim skłaniam się ku zaworom mechanicznym a to z tytułu- przychodzi inny traktorzysta i znów problem dzwonienie jeżdżenie i ustawianie
  25. lub zmianie ciągnika już nie koniecznie Pytanie nie do mnie ale w pierwszym roku na zachętę przy zakupie nowego sygnał korekcji dają za darmo a po roku zaczynają się żniwa zwykle około 2000 euro/rok i wtedy konsternacja bo nie używasz cały czas a euro ubywa i już zabawa nie tak wesoła jak wymnożymy razy 10 lat to czar pryska ot realia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v