Mam ładowacz inter-techa na MTZ od 2017 roku teraz że względu na zawieszenie hodowli ma trochę mniej roboty ale do 2024r można powiedzieć że robił za ładowarkę. I jeśli chodzi o most to jakoś się trzyma bo tylko raz były robione łożyska i uszczelniacze, gorzej z podporą i krzyżakami na wale. Podpora druga obudowa i już chyba że trzy walki z kompletem tarczek, krzyżaków nie zliczę. Ale najgorzej jest z kołami, felgi gwiazdy rozleciały się praktycznie po roku od założenia ładowacza. Kupiłem pełne 9calowe i i już też kilka razy spawane. Opon przez ten czas 4komplety ruskich. Dlatego teraz bo piąty komplet już jest na wykończeniu założę nowe szerokie koła z nowymi felgami. Sprzęgło odpukać oryginał 89r. A jeszcze belka wzdłużna czy jak tam to się nazywa z prawej strony silnika raz mi pękła. Hydraulika orginalna po wyrzuceniu regulatora przy siedzeniu, z tyłu betonowy klocek pewnie z 800kg