Ja teraz sobie zmierzyłem wilgotność tego jęczmienia z którego słoma była mokra to obecnie ma 10,3%. Dziś z rana 13mm i pogody nie zapowiadają, także fajnie że udało się to zmęczyć
Su Midnight, na t2 priaxor i protio. Jeszcze dodatkowo - tak wysokiego jęczmienia nie miałem. Ziarno suche, słoma gnój. Kombajnista chciał już zrezygnować ale ten ostatni kawałek jakoś zmęczył
Jęczmień skoszony. A raczej zmęczony. Myślałem że kombajnista wyjdzie z siebie. Oprócz tego że ziemia mokra po tych ostatnich opadach to ta słoma po tych konkretnych grzybówkach jeszcze niedojrzała. Cały czas słoma zaklejała sita, po moim jęczmieniu kombajnista pojechał w swój jak już rosa ciągnęła i nic takiego nie miało miejsca. Jakieś podpowiedzi? Kombajn porządny John deere w650
Pewnie poradzicie że trzeba było czekać, ale na jutro niby deszcz
Ja ostatnio miałem ciotce wywieźć gruz, to musiałem zawieźć ciągnik z przyczepą, wrócić na piechotę, potem iść z powrotem jak już załadowali, jechać ok 4km w jedną stronę i wrócić. Nic nie chciałem ale ciotka miała gest i dała 50 zł
Kiedyś do bina 28 wsypałem przyczepę pszenżyta 16,5%, kolejne dwie przyczepy poczekałem 2 dni i też wsypałem , potem suszyłem dmuchawą. Ogólnie nic się nie działo, wszystko sprzedałem
Na przedmuchanie
Tzn mam magazyn z podłogą zrobioną z kanałami wentylacyjnymi, na to susznik. Podłączam dmuchawę i te 2% spokojnie jestem w stanie zbić