Jak Wy się wszyscy martwicie o te małe gospodarstwa. Właściciele których gospodarstw jadą na kredytach - tych mniejszych czy tych większych? Jak dalej ceny bydła, świń, zbóż będą spadać a środków do produkcji wzrastać to które gospodarstwa padną? Właściciel małego gospodarstwa jak mu się budżet nie będzie spinał to pójdzie do dodatkowej pracy, a ten z większego gdzie pójdzie?