No właśnie nie, susza była i zaledwie 110 N. Tylko przed siewem szedł obornik bydlęcy. Gdyby nie susza to bym władował ok 180 N
Większość zbóż mam pryśnięte na skrzypionkę, na pszenżycie aż takiej tragedii nie ma
To że nas okradają to jedno, ale czemu w sklepach nie tanieje skoro 30% już świnie poszły w dół? Może w miastach się tym nie interesują ale na wsi ludzie często się pytają o tę dziwną relację. Pewnie zakłady mają zapasy z tuczników zakupionych po wyższych cenach 🤣
Jeszcze niedawno minister się chwalił jakie to mamy rolnictwo - że żywności nam nie zbraknie itp itd a teraz się okazuje że oddajemy za bezcen lub z dokładką i cisza
Z tym akurat się zgodzę - chwalą się skutecznością na poziomie 97% a to nijak ma się do rzeczywistości. Albo jak dają prognozy na 45 dni - np za 37 dni spadnie 3mm - to jest kuriozum, nie wiedzą co będzie za 3 dni a prognozują co będzie za 40 dni
Broń Boże pryskać lancetem jęczmień ozimy, kiedyś opryskałem parę arów to nie chciał rosnąć, był blady i połowę mniejszy od niepryskanego tym środkiem
Musisz czekać, ja ponad tydzień temu pryskałem bo też był pouszkadzany
U mnie najlepiej wygląda właśnie pszenżyto, żyto hybrydowe rzadkie - łokaś przerzedził, jęczmień ozimy - najmocniej odczuł suszę a pszenica też jakaś byle jaka