Stary dobry poczciwy Consul w akcji Gdyby nie dronning pewnie miałby do skoszenia rocznie u nas i u wujka 40 ha a dla niego to już jest nie zła sumka, chodz ostatnio rok przed dronningiem tyle kosił ale trochę wolno to szło wiadomo w jeden dzień znów takim dużo nie nakosi. Tu zapcha tu coś i godziny lecą, a nie wiadomo jaka pogoda będzie na drugi dzień. Ogólnie jak na tyle hektarów co on już skosił to trzyma się niezle, jedynie co wtryski leją i czasami lubi sobie niezłego dymka puścić