Panowie, to ze zachodnie są lepsze to ja wiem, tylko teraz nie dam rady wyłożyć ok 30 tys lub więcej na taki sprzęt, a kredytu też nie wezmę bo niedługo będą mi potrzebne większe pieniądze a nikt mi wtedy drugiego kredytu nie da, a używanej nie kupię bo się po prostu boję kosztów naprawy jeśli coś bym nie zauważył przy zakupie, mam już inny zachodni sprzęt i wiem ile takie naprawy potrafią kosztować.
Mnie interesuje, czy sprzęt typu samby czy alki - na tych moich marnych 15 ha, będzie wstanie pracować przez kilka lat zanim będę mógł sobie pozwolić na wymianę na coś lepszego.
Dlatego pytam: samasz samba 240 czy alka l 245 ?
Może są użytkownicy tych konkretnych modeli i mogliby się podzielić garścią informacji na ich temat?
Troszkę mi zależy na czasie, gdyż pasowałoby żeby kosiarka dotarła na podwórko jeszcze przed sianokosami.