uprawiał bym
proste
Nie wiem jaką tam masz ziemię, ale jeśli się chcesz na tym areale bawić w rolnictwo bez hodowli, to tylko warzywa. A jeśli z hodowlą to w dużych zwierzakach za wiele nie wyczarujesz. Trzeba by pokombinować z mniejszymi, np tak jak Twój imiennik. On ma dochód, bo ma zorganizowany zbyt. Gdyby pociągnąć w tym samym kierunku, w skali x7 to już się może okazać, że da się z tego utrzymać. Wszystko jest kwestią kreatywnego podejścia. Mam też kolegę, który ma hektar jedynki i uprawia rzodkiewkę, sałatę, koperek, czosnek i inne takie pierdoły...twierdzi, że całkiem dobre wsparcie do pensji mu z tego wychodzi...
przecież te 7 ha można spokojnie ogarnąć po robocie tym bardziej że jakiś sprzęt podstawowy jest.
Tylko Piotr ma problemy zdrowotne i trzeba to zrozumieć.
każdy ma inną sytuacje życiowa