Skocz do zawartości

wojtal24

Members
  • Postów

    7675
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wojtal24

  1. A to też dobre. Nie wiem jak trzeba być zdesperowanym żeby czekać rok na to, aż ktoś meble zrobi 😃. Ale faktycznie, tak jest. Dlatego robi się fuchy, bo one bywają nieco wcześniej wykonane. dobry fach w ręku masz udezyc w jakieś miasteczko czy miasto i roboty nie do przerobienia i kasa jest a może i jakiejś inwestorce wpadniesz w oko wszystko zależy od sytuacji zdrowotnej rodzinnej i finansowej każdy z użytkowników AF podejrzewam że miał inny start jeden zaczynał z 100ha inny z 10ha jeszcze inny od 0 a pewnie są tacy co zaczynają na dużym minusie bo musieli spłacić długi rodziców albo pospłacać rodzeństwo I to że wczoraj @konteno pisze ze nie dogoni kogoś tam co ma ileś tam hektarów jest błędnym myśleniem. ważne żeby znaleźć jakąś równowagę w swoim życiu. że nie sama praca człowiek żyje czy żeby nie żyć cały czas prozniacko. z doświadczenia swojego wiem że nic tak nie napedze do działania i pracy jak kredyt hipoteczny na swój własny dom. tylko też trzeba wszystko wyważyć. wiadomo że do tego jest też potrzebne trochę szczęścia farta czy jak tam zwał i wsparcie najblizych a i jeszcze jedno nie ważne jak ktoś zaczyna bo są tacy co dostali wszystko na tacy i coś im nie pyklo a są tacy co się czegoś dorabiali i jakoś im to wychodzi
  2. O czym ty piszesz ? 20 lat temu to ceny zaczęły wystrzeliwać ostro do góry, a teraz jak tu piszą że są rejony co kosztuje 150-200 tys/ ha , to ta cena już jest tak napompowana że mogę iść o zakład że w przeciągu 10 lat na tym nie zarobisz niektórzy tego nie rozumieją
  3. a co w życiu robiłeś? zmieniłaś pracę podnosiłeś swoje kwalifikacje skończyłeś szkoły kursy studia ? ja robiłem wiele rzeczy w życiu Bo mam za miękkie serce i daje się wykorzystywać nie potrafiąc odmówić- naprawdę. A co to znaczy miękkie serce za darmo pracujesz ? nie potrafisz odmówić czego? alkoholu człowiek czasami musi i wypić Rolnictwo, pszczoły, stolarstwo i praca na etacie gdzie nie ma weekendów wolnych. Tylko mi nie pisz, żeby zrezygnować z części na poczet wolnego czasu, bo u góry inaczej twierdzą. A no nikt. Ale taki przytaczany Konteno ma jasny stosunek do związków. Każdy powinien patrzyć przez swój pryzmat... Jak wam wyszło, to chwała wam za to. ogarnięty stolarz ma terminy na rok jak nie dłużej wiesz wiele zależy w życiu od ludzie jakich spotykasz i od farta szczęścia
  4. to i za niedługo dziadkiem zostaniesz mam nadzieję że nie tak szybko z jedną chodził 2.5roku to już na wesele odłożone chodź teraz młodzież nie chce ślubów wesel wola na kocia łapę czy na kartę rowerowa żyć no po za Marka synem 🤭😉 myślisz że jak miałbym to bo coś zmieniło , kosztem żony i dzieci o robieniu innych rzeczy i realizacji innych celów musiałbym zapomnieć a jaki masz cel w życiu ? może czasami warto rozważyć zmianę celu
  5. Bo do tanga trzeba dwojga... Samemu to można się garba dorobić, a i tak nie upilnujesz. a ktoś Ci bronił się żenić?
  6. Akurat to mają wpojone że pracować trzeba jeśli coś chcesz mieć i że na początku w 8 godzin to nikt majątku nie zbudował 🤝👍
  7. Ale po co? Tak szczerze, po co? po to chociaż by żeby jeździć nowszym samochodem czy większym czy lepszym po to żeby mieć wygodniejsz dom po to żeby mieć w zimę ciepło w domu a w lato chłodno po to żeby wyjechać czy polecieć coś zobaczyć po to żeby vos lepszego czy innego zjeść po to żeby coś innego wypić i może przedewszystkim i głównie po to żeby coś mieć bo nie każdy ma tak dobrze ze dostanie dom po rodzicach czy będzie mieszkał z rodzicami może chce mieszkać na swoim i żyć po swojemu żeby mu się nikt w te życie nie wpierdalał a Ty żonaty? bo z wypowiedzi można wywnioskować że raczej stary kawaler
  8. Z perspektywy czasu prawie 30 latka, który ciężko pracował od najmłodszych lat i to nie u siebie czy rodziców, a u obcych na swoje zachcianki- uważam to za największą głupotę i nie ma się czym szczycić, że było się tak "zaradnym". Beztroskie czasy minęły bezpowrotnie, a kręgosłup jebie dzień w dzień. to że Cię coś boli to znaczy że żyjesz
  9. Nie każdy jest i musi być rekinem biznesu czy innym rozwojowcem. Gdyby każdy taki tyrał w ziemi na swoich morgach to ciekawe gdzie byście się tak niby wielce rozwinęli. nie czuję się rekinem biznesu bo DG zamknąłem na poczatku Covida ale to i dobrze co wcześniej przez lata zarobiłem to co zarobiłem Rozwojowcem też się nie czuję to że kupiłem xx hektarów i sobie je obrabiam po godzinach. gdzie byśmy się rozwinęli tak jest ten świat skonstruowany że jedni zaczynają coś a inni z tym kończą jednym się coś opłaca innym to samo nie
  10. Po tych 16h zapierdolu jechało się na wichurę piło 0,7l ma głowę i szło rwać dziewczyny do tańca. Ahh to były czasy. no o 4 wracało się z zabawy a o 6 ojciec budził do roboty To były czasy a teraz jak moj wróci od dziewczyny nad ranem w sobotę czy niedzielę to większe pół dnia odsypia
  11. A no, bober to już pod pachy sięga. Rośnie. Mospilanem potraktowany, ciekawe czy strąkowiec wejdzie. Niby dla siebie, ale nie opryskasz i podziurawione toto.. Żona pomagała? tak a dlaczego nie? całe papiery były na jej głowie
  12. a ja nie mam pomysłu i nie lubię , na + na tym by nie wyszedł ze mnie w mieście sie smieją że ja kosztem siebie czy możliwości założenia rodziny czy po prostu przejedzenia oszczędzam na to co mam na wiosce do zrobienia czy poremontowania jak nie masz pomysłu też to rozumie i szanuje, to weź to sprzedaj wyszykuj sobie i matce dom ogarnij obejście i wyszykuj sobie fajny warsztat garaż pod swoje potrzeby żebyś mógł sobie w konforcie dłubac i po sprawie. Poprostu nie lubisz nie umiesz robić w ziemi. nie każdy jest stworzony do robienia w polu a nie męczysz się a tak chociaż pożyjesz sobie w komfortowych warunkach z mama w robocie to Ty przy taśmie czy coś to też jakoś fizycznie się nie narobisz czy to przez Twój stan zdrowia odczuwasz takie zmęczenie?
  13. Już ja bym pomógł... nie wrzucam wszystkich do jednego koszyka każdy ma inną sytuacje rodzinna Płaczesz nad sobą , młody człowiek po 8 czy nawet 10 godzinach już umęczony, kurde w wieku 20paru lat to 16 godzin to była norma,moje synki też miękkiej d*py jak to całe pokolenie milenialsów Marek trzeba się cieszyć że chcą pracować
  14. W czym od realnienie ?
  15. Kurde to ja obrabiam prawie 40 oborę i warsztat i jeszcze coś kupić coś sprzedać , popołudniu młody mi pomóc jak jest ,10 ha to w konia po fajrancie dziadek robił no ja też miałem podobnie tylko nie taki areał zamiast obory etat i jeszcze działalność z żoną i żona też na etacie.
  16. u brata a brat za robota lata
  17. No tak. Tylko ja mam dla kogo pracować. On chyba nie. zawsze jest na kogo czy na co pracować? to remont domu żeby się lepiej żyło to obejście żeby było lepiej. nawet po to żeby pomóc siostrze która ma kredyt na mieszkanie jak się nie ma swojej rodziny
  18. Skoro nie masz chęci ryć w ziemi to rób jak robisz, nic na siłę. Pracujesz na etacie, hajs ma życie masz i to wystarczy. Nic na siłę. Zrobi parę takich akcji jak opisuje i może mu zostać tylko rycie w ziemi. Abo szukanie innej roboty. Ty po robocie i po chorobie i obrabiasz 2 razy tyle i dajesz radę kwestią że trzeba to lubić mieć pomysl jak to ogarnąć
  19. uprawiał bym proste Nie wiem jaką tam masz ziemię, ale jeśli się chcesz na tym areale bawić w rolnictwo bez hodowli, to tylko warzywa. A jeśli z hodowlą to w dużych zwierzakach za wiele nie wyczarujesz. Trzeba by pokombinować z mniejszymi, np tak jak Twój imiennik. On ma dochód, bo ma zorganizowany zbyt. Gdyby pociągnąć w tym samym kierunku, w skali x7 to już się może okazać, że da się z tego utrzymać. Wszystko jest kwestią kreatywnego podejścia. Mam też kolegę, który ma hektar jedynki i uprawia rzodkiewkę, sałatę, koperek, czosnek i inne takie pierdoły...twierdzi, że całkiem dobre wsparcie do pensji mu z tego wychodzi... przecież te 7 ha można spokojnie ogarnąć po robocie tym bardziej że jakiś sprzęt podstawowy jest. Tylko Piotr ma problemy zdrowotne i trzeba to zrozumieć. każdy ma inną sytuacje życiowa
  20. piachu na Sacharze ? ziemi cały czas przybywa , karczują lasy równikowe w Afryce czy Ameryce Południowej ,jakies nieużytki za wschodnimi granicami orzą i obsiewają ale to kołchozy ogarniają albo napaleńcy na jumzach chyba nie taki piach na Sacharze https://www.olx.pl/d/oferta/gospodarstwo-rolne-farma-1280-hektarow-afryka-tanzania-CID3-ID160tjP.html
  21. ok 7 ha chciał bym tyle dostać od rodziców Kocyk w aucie ważna rzecz 😉 manager Kawa w "zróbmy sobie wnuka też woził
  22. i kiedyś stanieje ale napewno nie będzie tania
  23. Tak sam przepis jak i na zarobek z ziemi za 20 czy 500 tys. Dla jednych całe życie jest drogo i się nie opłaca a inni cały czas coś kupują i się rozwijają. Kiedyś jak ziemia była po 5 , 10 , 20 , 40 tys itd to dla tych samych osób cały czas było drogo. A ci co kiedyś kupili za te 10 tys teraz sprzedają po 120 tys. Co niektórzy tu mają błędne myślenie. Że kupuje hektar za 120’tys i on sam z siebie ma zarobić na siebie. A ktoś kto pomnaża kapitał kupuje tą ziemię jako kapitał i dlatego jeden ma coraz więcej a inny stoi a miejscu. Mając np te 60 czy 70 ha roślinnej zakup hektara za taką cenę to nie powinien być żaden problem. I on już za rok zarabia na kolejną ziemię a przy okazji przy obecnym trendzie zyskuje cały czas na wartości. I jak wspomniałem wcześniej. Ktoś zainwestował te 120 tys w hektar ziemi. Przez np 10 lat zarabiał na nim co roku 1.5-2 tyś zł. Czyli przez te 10 lat zarobił 15-20 tys i po 10 latach sprzedaje ten hektar za 150 albo i 200 tys. Więc zainwestował 120 tys żeby po 10 latach wyjąć 170-220 tys. Ogarniasz o co chodzi ? Gospodarstwo to jak przedsiębiorstwo . pamiętam jak kilkanaście lat do tyłu ojciec płacił po 20 tys za ha. Ludzie w głowę się pukali. Teraz jest na czym robić. Sprzęty się zwracają i zarabiają na siebie. I bez problemu tą ziemię sprzedaje za 40+ tys za ha. A ci co im wtedy było drogo teraz też krzyczą że drogo. Każde miejsce w Polsce ma inne realia i ceny. Już tak od 20 lat mówią że stanieje ziemia ja też kupowałem ziemię w roznych latach po 21tys 23tys 35tys 37tys 43tys 47tys teraz bym mógł pewnie sprzedać i po 70 ta sama ziemię tylko ten kto kupuje ziemię to nie po to żeby ją sprzedać tylko żeby ją uprawiac do puki starczy mu sił lub wynikną inne wypadki losowe. tylko nigdy nie masz pewności że jak płacisz 100tys za ziemię to że za kilka lat ją sprzedaż po 120tys czy więcej. już nie będzie takich wzrostów cen napewno banka cenowa jest napompowana czasy nie pewne wojna za granica kraju widmo wejścia UA do UE i umowa Mercosur i wymysły naszych rządzących co wymyślą: zielony ład czy definicje aktywnego rolnika. I zmiany klimatu. w perspektywie brak dopłat. brak siły roboczej Z drugiej strony ziemi rolniczej na świecie niby nie przybędzie ale w Afryce można na tą chwilę kupić po 4 tys/ha tysiące hektarów.
  24. Niby tak, ale to trochę pozór. Zwykle apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak ma już dużo to chce jeszcze więcej i sam se na garb dokłada. Fakt, że ma już maszyny, ręcznie nie tyra może aż tak, ale zarządzanie i organizacja pochłania więcej energii. Poza tym ten park maszynowy też trzeba utrzymać w sprawności, a to też wysiłek. To wszystko nie jest jednoznaczne. Nawet jak ktoś rozkręci tak, że ma do wszystkiego pracowników, to i tak musi poświęcić sporo wysiłku, żeby wszystko mieć pod kontrolą nie każdy to rozumie
  25. to nie o to chodzi ale widze że dalej nie rozumiesz , ktoś kto ma więcej zazwyczaj ma już dużo lżej i za co sobie ulżyć w robocie swojej bo to samonakręcająca się maszyna no i przede wszystkim chce i lubi to robić, ja z rycia i pomagania rodzicom nic nie miałem i to nie zarobiło na siebie by dalej to ciągnąc by mieć lżej , dalej były widły i taczka do obornika, kostki , ręczny dój , łopatowanie zboża , sie szarpanie z workowanym nawozem itp itd , moja skala i jej rentowność nie pozwoliły na tanią ale sensowną modernizację wiec po hvj do tego wracać , dokładać z etatu i się męczyć tylko po to by dalej łazić zmęczonym brudnym , spoconym i śmierdzącym bo wiem że jak nie mam zdrowia i predyspozycji do tego to zawsze będzie mi to szło gorzej niż innym widzę że można i da się lżej prościej i bez wysiłku żyć będąc dzięki temu bardzie zadbanym czy ogarniętym i być z tego zadowolonym to po co mam się męczyć to ile masz ha tej ojcowizny ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v