SKR w bodajże 1992. Później już było tak jak wcześniej - KR.
Byłem może 6 letnim sraluchem, babka mnie cap za rękę i poszliśmy do kółka zamawiać kombajn, z 700m od domu było. Gwar, pełno ludzi, rozdarte kobity, chłopy też nie przebierające w słowach i żelazny dyspozytor siedzący na schodach. Wandzia "telexpress depesze", wiecznie strasząca, że wyśle depesze do "Telexpressu", że kombajny nie dojeżdżają... Tak było.
Tak kiedyś wyglądał Pioter.
jaki ładny chloposiu👍👍👍