Nie, jeśli gospodarze nie byli zgodni to każdy miał swoją drogę.
A co ci daje szeroka miedza? Trawsko, chabazie i chwasty? Bo argument o jeździe to nawet chyba twojego seniora nie przekonuje.
Nie pełna bo małżeństwa dawniej czyli można powiedzieć naszych dziadków cementowało też wspólne lokum oni najzwyczajniej w świecie nie mieli gdzie iść po za swój dom i swoje małżeństwo.
No zadzwoń na policję i złóż doniesienie że ktoś wjechał ci na pole orne i bardzo cię to boli. No rzucą siły z całego województwa żeby zagadkę rozwikłać.
Dokładnie tak jak piszesz o ile gospodarze byli zgodni. Pieter np. mój sąsiad swoją drogę zaorał a jeździ moją drogą po mojej własności, że ma paseczek wąski pola to chłopa rozumiem i puszczam taki stan rzeczy jest od 25 lat.
Pieter miedze powstały z dwóch przyczyn, zapewniały dojazd i zachowywano niczyj pas ziemi który wyraźnie oddzielał gospodarzy. Szerokość tego pasa związana była z jakością urządzeń pomiarowych. W XX wieku a mówiąc dokładniej w jego drugiej połowie dokonano niezwykłego skoku w dokładności określania granic i punktów geograficznych. Przez co szerokie pasy graniczne straciły sens.
A droga na konika i wóz szeroką nie była.
Chyba jesteś chory... Metrowa to była kiedyś droga a nie miedza. Miedze to teraz jak już to się trzyma na szerokość koła od ciągnika. To nie XIX wiek teraz granicę wyznacza się bardzo dokładnie.
Miedzę zmniejszasz do absolutnego minimum. Drogę możesz kosić na świeżo chociaż marny to towar. Łąki i jakości trawy oraz z siana z łąki nie dostaniesz na miedzy czy drodze.
Pieter nie zapleśnieje. Tylko załóż łąkę z normalną trawą a nie kosisz jakiś pierdolnik z uj wie czym i jeszcze pewnie jak wyrośnie po pas. Zbyt suche też złe.
Z Rzeszowszczyzny. Temat kozłów, kopek i dosuszania o którym pisze Piotr jest znany. Wynikał on właśnie z pogody. Moja babcia jak już powiedziała "chmoro sie" to był istny alarm jak na komendzie głównej straży pożarnej. Potem do głosu doszli młodsi i nikt siana nie dosuszał.
Nie, otóż suchą. Technologia jest mi znana. To służy do suszenia końcowego i chroni przed opadami. Które w klimacie górskim są niespodziewane i nagłe. W XXI wieku straciły one zupełnie sens. Ba nawet już w latach 80 w moich stronach tylko zatwardziali tradycjonaliści trzymali się uparcie "kozłów".
A co to ma za znaczenie ile chłop zarabia? Są tacy co zarabiają w uj i kupno więcej niż jednej róży(o ile w ogóle) jest dla nich wyczynem a są tacy którzy całe wypłaty poświęcają na adorowanie.
Ja zaczął bym od pytania czy ma w ogóle łąki. Bo u nich to nie jest takie oczywiste.
Dodam jeszcze że chętni, prześlą zdjęcie, CV oraz swoje propozycje najpierw do @Azor07 po rozpatrzeniu i zaakceptowaniu ktoś się odezwie.
Tylko szukasz części z którą nawet w ursusie byłby problem, handlarze wanny sprzedają z mostami przednimi, te od jednonapędowych są ciężkie i w czasach złomu po złotówce znikały w piecach.