Żebyś wiedział, że stoi na każdym polu kibelek z wodą do mycia rąk i mydłem. To są właśnie te podstawy higieny, do tego zbiór w rękawiczkach "jednorazówkach". Mam dwa kibelki na paletach i jak trzeba to je przewożę ciągnikiem z pola na pole.
Od producentów kiełbas też nie wymagam nie wiadomo czego, ale ten stół i miski z nierdzewki, i żeby kawałki pajęczyny czy sufitu się nie znalazły w tej kiełbasie ...
Moje truskawki raz na jakiś czas są badane, a to przez przetwórnię, a to przez pośrednika który dostarcza je do sklepów, muszą spełniać normy, tak samo te kiełbasy raz na jakiś czas, nieregularny, bez zapowiedzi powinny być zbadane, czy wszystko jest zgodnie ze sztuką.