Skocz do zawartości

turtojs

Members
  • Postów

    2054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez turtojs

  1. turtojs

    Biardzki 800 l

    No może trochę tak ale było za to jakoś 3 tysiące dopłaty, co mi się wydawało dużo za trzy guziki na kompie. Nie sprawdzałem jeszcze ale może uda mi się przełożyć te wajchy od hydrauliki do kabiny. Najważniejsze dla mnie jest sterowanie dawkami na hektar za pomocą kompa, szczególnie jeśli chodzi o RSM.
  2. turtojs

    Biardzki 800 l

    Aha cena 20.500 zł brutto
  3. turtojs

    Biardzki 800 l

    Rozdzielacz od podnoszenia/opuszczania lanc i rozkładania ich Kompa za chwilę wstawię zdjęcie ;-)
  4. Wiecie co nie wiem co tu można u mnie nazwać bajką, piszę jaka jest sytuacja u mnie, czasami myślę że zyjecie w czasach Kargula i Pawlaka i oczy zaopatrzone w gospodarkę. Ansja masz rację ambicja to szersze pole działania, moja dziewczyna chce się rozwijać zawodowo i dobrze, nie bronię jej. Sama mi udowodniła u siebie, czyli u teściów że umie traktorem jeździć i podjechać pod maszynę żeby ją zapiac, ale wiem ze w polu oprócz podjezdzania w trakcie zbierania snopkow to nie pracowała i nie będzie pracowac bo i po co, od tego jestem ja, oczywiście mogę zachorować, ale wtedy jak mówię zawsze mogę liczyć na pomoc najbliższych, jak ojciec zachorował a miałem wtedy 18 czy 19 lat, to odrazu obydwaj wujkowie chcieli przyjechać mi pomóc w polu, bo był okres pozniwny a później siewy ale z małą pomocą kuzyna od mamy dałem radę. Hmm może jeżeli chodzi o bajkę, to może jeszcze macie na myśli wakacje, otóż to też nie bajka tylko realia, jeździmy zawsze po zniwach końcem sierpnia, last minute a dwa razy nawet zaryzykowalismy i zaklepalismy już w kwietniu. Powiem wam że masa młodych ludzi, w tym rolników jedzie na wczasy. Od mojej dziewczyny dalszy kuzyn z ojcem prowadzi gospodarkę 150 loch i 120 ha pola i dwa razy do roku i to za granicą jeździ, wiem bo pokazywał mi zdjęcia na jakiejś imprezie rodzinnej u mojej dziewczyny, w tym czasie jego ojciec się zajmuje wszystkim. Z kolei jak jego ojciec chce gdzieś pojechać to odwrotnie choć pokolenie poprzednie co ma teraz koło 50 lat rzadko gdzieś wyjezdza bo nie przyzwyczajone, natomiast młodzi to normalka.
  5. turtojs

    Biardzki 800 l

    O kurcze nie wiem dokładnie 7 albo 8 brutto
  6. turtojs

    Biardzki 800 l

    Wyposażenie: belka Calabria 12 metrów rozkładana i podnoszona, do tego stabilizacja hydrauliczna,rozwadniacz boczny, komputer Command 190, pompa 170 l włoska, końcówki ezektorowe dwustrumieniowe, i do tego dokupilem sobie sam końcówki do Rsm wraz z kryza z Agroplasta długie siedmiootworowe, a te wyrzuce z Biardzkiego.
  7. Spoko loko, nawet jakby mi kogoś zabrakło do pomocy, to mam kuzyna najmłodszeho od matki naprzeciw i zawsze wzajemnie sobie pomagamy a to przy zniwach okosze mu pole, a to przy sprzedaży swin jak większą ilość jest to przyjdzie potem znowu ja do niego itd. Mój kolega ma trójkę dzieci, jego żona w domu, ale nie widziałem jej jeszcze w chlewie, pomaga mu pracownik z doskoku jak jest okres siania czy zbioru i też ma brata kilka km od domu co w razie W może przyjevhac. Także jak się chce to można, a nie liczyć na kobietę potem. Co do rozmów pozalozkowych oczywiście zgadzam się, trzeba umieć porozmawiać poważnie ale i pozartowac o pierdolach. A póki z rodzicami wszystko wporzadku to jeździmy co roku na wakacje za granicą, a w zimę na kilka dni w góry albo jakiś weekend w spa. W tym roku wkoncu się narty odwazylismy wziąść i tak nam się spodobało że za tydzień znów jedziemy, ale na jeden dzień w weekend ;-)
  8. Hmm nigdy się nie wypowiadalem na temat dziewczyny na gospodarkę i myślę że takich dziewczyn mało co się interesują rolnictwem aczkolwiek coraz więcej się spotyka choćby w i internecie. Moja przyszła żona pochodzi też z gospodarki, tylko z taką różnica że ja to nie interesuje wogole, ale też jej nie przeszkadza że ja mam gospodarstwo i będzie mieszkać u mnie. W planach jest budowa domu niedaleko gospodarki jest to nasze marzenie i myślę że damy radę je spełnić. Przede wszystkim moja Narzeczona pracuje zawodowo jako księgowa, zresztą odkąd ja poznałem to przeszła że trzy prace aż w końcu jej się udało dostać stanowisko księgowej tak jak zawsze chciała, jest kobietą ambitną i to mi zawsze imponowalo i nie wyobrażam sobie żeby że mną chodzila codziennie do chlewa i siedziała w domu, zresztą ona też mówi że choć zarabiam na gospodarce tyle że mogłaby nie pracowac to i tak nie wytrzymie w domu cały czas, zanudzila by się, a mnie by wkurzalo to jakby by chodzila po chlewni czy jeździła że mną w polu, wolę jak sam pracuje i nikt mi przeszkadza, póki co ojciec mi pomaga jak trzeba, ale mam brata jeszcze jak coś, także daje rade bez problemu. Ogromnie jestem dumny ze moja kobieta chce zarabiać na siebie a ma ambicje większe niż siedzenie w domu i czekanie aż mąż kasę jej da. A zawsze w życiu będzie łatwiej, bo dodatkowa pensja będzie, choćby na opłaty albo jedzenie. Moja mama też pracuje zawodowo od zawsze, a ja z ojcem prowadzimy gospodarkę, teraz już na mnie w sumie wszystko leci, a ojciec na emeryturze, a matka za kilka pójdzie też. Jak rozmawiam z teściowa, która właśnie cały Czas jest w domu i pomaga w gospodarce, to widzę że myślenie ma jakieś bardziej staroswieckie niż moja mama, czy moje ciotki pracujące,moim zdaniem wynika to z prawie niklego kontaktu z kobietami w podobnym wieku i z innym podejściem do życia,chodzi o tzw osoby mieszkające w mieście a pozatym nie wspomnę o tym że jest bardziej zaniedbana i tym samym wygląda starzej trochę jak na swój wiek, dlatego nie widzę kobiety przy pracy fizycznej na gospodarce, bo się zmarnuje. Ja swoją drogą też umiem posprzątać w domu i lubię gotować, dlatego moja kobieta jest też pod wrażeniem, że nie tylko chce kobiety, która mi oporzadzi w domu i podsunie pod nos obiad, tylko ja też jej mogę dużo pomóc i przygotować coś pysznego.
  9. 400 szt szału nie robi to ile 4000 szt robi już szał?
  10. 4,80 brutto to masz 4,50 netto, czyli też żadna rewelacja a jak na stałego dostawce to padaka wręcz. U nas od 4,40 za 1 szt do 4,90 za 100 szt
  11. no to rano byłeś zaskoczony jak zobaczyłeś kurtyny na dole a pizgawa na dworze :wacko: płyty masz chyba kupione jako drugi gatunek, czyli rożne długości , pamietasz ile płaciłes za metr ? moim zdaniem chyba jedna z najtanszych i najprostszy system budowy chlewni
  12. turtojs

    Cena prosiąt

    No to teraz Songo, policz 2,5 kg razy 90 kg przyrostu to masz 225 kg paszy po 0,82 zł za kg to jest na tucznika 185 zł (120kg tucznik) i gdzie te Twoje 300 zł?
  13. masz chlewnie zrobioną z samej płyty wartswowej a wewnątrz tylko murek na 1,3 metra ? jaka kontrukcja stal czy drewno ? i jaka grubość płyt ?
  14. turtojs

    Warchlaki

    no to Ci niezłe byczki przywiezli w porównaniu do ostatniego rzutu
  15. 4 mln to chyba pasniki musiałaby być ze złota już ;-) tak jak kolega pisze okolice 1,5 mln i to brutto myślę. Kolega się niedawno pytał o chlewnie na 500 szt to powiedzieli mu ze jak sam by dużo zrobił, tzn murowanie z jakimś pomocnikiem, układanie rusztow, płytę warstwowa by sam założył to spokojnie do 300 tys brutto by się zmieścił jak nie mniej nawet. Czyli wychodzi 600 zł na tucznika, tutaj liczymy już 830 zł na stanowisko, także myślę spokojnie do 1,5 mln da się zmieścić ;-)
  16. Pajej miałem to samo napisać z tym mieszkaniem, moim zdaniem maks 25 tys zł za 4 klasę można dać, a realnie do 20, ja kupuje na dniach 4b, 5 klasę po 16 za ha daje, 1,3 ha w kawałku. 3 klas u nas na kilka tys ha w powiecie może z kilkaset ma taką klasę, reszta to 4,5,6 klasa. Ceny chodzą po 12-27 tys najwięcej słyszałem u nas w okolicy. A jak ktoś tam napisał że woli mieć ziemię po 70-80 tys za ha niż trzymać je w banku to nie rozumiem wogole, przecież można zainwestować w coś, np zakup mieszkania bądź porostu wyjechać zima na wypasione wczasy do ciepłych krajów, dać dzieciom na dobre studia, wyremontować dom, kupić jacht i jeździć po morzu, pomysły by mi odrazu jakieś do głowy wpadły mając dużo na koncie, bo jak w ziemię zainwestujesz to już masz je stracone, a tak masz albo fajne mieszkanie, Mieszkasz w wyremontowanym domu jak prezesi, zadowolone dzieci, opalone ciało po wczasach i wspomnienia, niezapomnianą minę sąsiada jak wjedza na podwórko jacht Do ciebie. Proste, albo kupujesz ziemię i sobie robotę albo korzystasz z życia i ma starość powiesz ze fajnie się żyło ma tym świecie ;-)
  17. turtojs

    Tuczniki

    Ja pierdziu masakra, nie spodziewałem się że będą miały takie przyrosty od takiej niskiej wagi,moim zdaniem super wynik, a i zużycie paszy na bardzo dobrym poziomie. Polskie PICE by takiego wyniku przyrostu nie osiągnęły, u mnie przynajmniej pierwszy rzut, jak narazie miały 0,85 kg na dzień średnio wyszło, wynik do poprawy bo moje są głębokiej sciolce, na pasnikach skrzyniowych i jeszcze bez wentylacja dobrej a to jednak daje potem trochę różnic w przyroscie. Jak mają dobry klimat i warunki to świnka lepiej rośnie, wiem bo porownywalem wyniki z kolegą zawsze na dunie on też ma głęboko sciolke ale ma wydajną wentylację i tubomaty i zawsze miał przyrost lepszy 0,1-0,15 kg ode mnie, a pasze taka samą dawalismy w sensie koncentrat
  18. turtojs

    Tuczniki

    Jak tam saszeta ile średnia waga wyszła?
  19. Ja jak sprzedawalem dwa tygodnie temu to za świadectwo dla 98 szt musiałem zapłacić 66,50 zł. Jak widać nie dość, że cena kupę wieksza sprzedaży się dostaje,tak i świadectwo mało wychodzi ma sztukę, jednym słowem nie opłaca się sprzedawać małej ilości świń. Droga do wykończenia małych gospodarzy tak właśnie wygląda w tym kraju.
  20. turtojs

    Tuczniki

    No chyba się jaja robisz ze po 200 się nie opłaci, ludzie płacą po 300 i więcej za duna w wadze 30 kg i sie opłaca sprzedać po 5 plus VAT a co dopiero kupić po 200 warchlak, to już dziś bym kuł ta zmarznieta ziemię kilofem i budował na 1000 szt chlewnie. Lukasz widzę masz pewnego dostawce, wszystko od jednego gospodarza czy od dwóch np?
  21. turtojs

    Tuczniki

    Vortigon to tanio, korzystaj ile wlezie z tej ceny. Kuba widzisz to buduj chlewnie na 100 macior i możesz sprzedawać partie większe prosiaka, napewno chętnych nie braknie. Kredyt i wio z tym koksem. No chyba że jesteś już zadłużony jak niektórzy na maszyny ponad miarę swojego gospodarstwa i nie ma zdolności kredytowej potem na zakup ziemi albo budowę budynków, czyli czegoś co przyniesie nam pieniądze. Ja też kupuje prosiaka polskiego obecnie, jest jakby bardziej odporny niż duński, choć upadki podobne 1-2 % są, chodzi np o adenomatoze albo beztlenowca, duńskie mają z tym problem, polskie praktycznie wcale. Narazie zostaje przy polskich, choć wkurzylem się ostatnio jak musiałem czekać 3 tygodnie na dostawę, choć gościu mówił że mam zadzwonić 1,5 miesiąca wcześniej no i dzwoniłem i potem tydzień przed dostawą jeszcze potem a gościu mówi że nie ma obecnie i musi jeszcze rozwiesc swoim odbiorcom, choć sprzedaje tego 400 na tydzień. Moim zdaniem nie tak powinna wyglądać współpraca, bo jak zamawiam z takim wyprzedzeniem jak mi kazał (byłaby to druga dostawa) to teraz niech mnie nie odwleka. Nie wiem czy zapomniał o mnie albo o co chodzi. Z duńskimi by nie było problemu zamawiam dwa tygodnie albo nawet tydzień przed i nie ma bata zawsze był, a tu dopiero druga dostawa i już kłopoty z dotrzymaniem terminu.
  22. Szymon podaj namiar na te firmę, może być na priv
  23. turtojs

    Tuczniki

    Saszeta, który dzień tuczu i kiedy planujesz sprzedać? Ciekawi mnie jak długo będą rosły od tej wagi i jakie przyrosty osiągną. Swoją drogą co Ty robisz cały dzień stawajac zima o 5 nad ranem, ja wstaje o 8.30 a i tak jeszcze potem leżę przed tv w okresie południowym. Jakbym tak wcześnie wstawal to i tak bym pół dnia przed tv albo kompem spędził z nudów ;-)
  24. Jak tam to Lukasz gratuluję domu i gospodarki. Tak jak mówisz z czasem zrobisz z tego domu nowoczesny wygląd. Duże gospodarstwo kupiłeś?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v