Akurat tucze polskiego warchlaka, zeżre to samo co dun, kosztuje trochę mniej 30-50 zł, jedynie rośnie dwa tygodnie dłużej taka różnica tylko. Kupuje systematycznie co 1,5 miesiąca, także sprzedaż jest praktycznie non stop, jak sprzedam raz taniej nic się nie stanie, zawsze jakas średnia wyjdzie cenowa, każde wstawanie liczę osobno i prawie bym wyszedł na zero przy ostatnim krachu, jednak resztka rzutu pojechała później po 6 zł i jeszcze wyszła nadzwyzka koło 40 zł na plus. Mnie jest obojętnie po ile będzie tucznik w dłuższej perspektywie, może być i po 4,50, u mnie najważniejsze jest to po ile się kupi warchlaka. Były czasy że się kupowało warchlaka po 190 netto za 30 kg i sprzedawało po 4,20 i też zysk był. Może to właśnie zmierza w tym kierunku?