Widzisz, do pieniędzy trzeba jakoś dojść. Lub wziąć kredyt i mieć z czego spłacać.
Nazywasz inwestowanie w ziemię klapkami na oczach bo obrałeś sobie ścieżkę inwestycji w mieszkania. Ktoś inny powie że masz klapki na oczach bo tylko w mieszkania inwestujesz...
Dziś każdy jest mądrzejszy o ostatnie dwa lata kiedy to nastąpiła zmiana i ziemia może stać się ciężarem. Zobaczymy co będzie za kolejne dwa lata gdzie ludzi ubędzie, mieszkań nowych przybędzie a podatki i zielony ład rzucą kolejny milion pustostanów na rynek, będących polisą na życie właściciela, który stwierdzi że pora się tego pozbyć.
Do tej pory dobrze kupiona ziemia była lepszą inwestycją niż mieszkanie. Bo przykładowo licząc mieszkanie za 500tys wynajęte po 2tys na czysto dawało 24tys.
Za te pieniądze jeśli ktoś kupił 10ha ziemi mógł mieć przy niewielkim nakładzie pracy 25-30tys na czysto rocznie.
Teraz covid wojna i działania polityków sprawiły że trzeba dołożyć do interesu lub wyjść na zero.
Robi się głośno o nieruchomościach i nie wiadomo co się w głowach pojebom urodzi. Na razie tylko świadectwa energetyczne...
Dochodzi jeden ważny aspekt - trzeba robić to co się lubi a nie to co modne.
bardziej chodzi mi o to, że jak ktoś jest rolnikiem to tylko patrzy w jednym kierunku żeby inwestować w rolnictwo mimo iż przykład kupna takiej ziemi np po 100 tys za ha nie od dziś się nie opłaca, bo spłacasz taką ziemię 30-40 lat, no chyba, że warzywa to spłacisz może w 10. Podsumowując rolnik przepłaca, ale kupuje i narzeka potem, nie pomyśli żeby w coś innego zainwestować, choćby w te mieszkania nawet, tak na szybko licząc np. za 250 tys za kawalerkę w Łodzi 3 lata temu 35 M2, wynajmujesz 3 lata po 3 latach sprzedajesz, łącznie przychodu z najmu dajmy na to 35 tys, sprzedajesz ją obecnie za 350 tys, łącznie daje to 385 tys-250 = 135 tys minus podatki daje to na czysto około 112 tys na czysto.
przykład pola za 250 tys kupisz nawet liczmy te 3 ha, zysk z uprawy po trzech latach masz licząc nawet 3,5 tys na czysto z hektara, to jest 31 tys, sprzedajesz po 3 latach dajmy na to nawet po 300 tys (choć osobiście pola u mnie w okolicy nic nie zdrożały) to masz 331 tys - 250 = 81 tys minus podatek daje to na czysto 71 tys
mieszkanie 112 tys kontra ziemia 71 tys