nic nie mam, ale jechałem 0,28-0,29 kg experta i 0,12 l legato i dodawałem tribex 20 gram jescze nic nie mam, ale jechałem 0,28-0,29 kg experta i 0,12 l legato i dodawałem tribex 20 gram jescze
to zależy czy dużo chwastów czy mało, ale mi się wydaje że te 1,5 l to trochę mało, ja zawsze dawałem 1,8 litra natomiast dawka adiunkta jak najbardziej ok .
a jak masz dużo chwastów np chaber to możesz dodać substancje tribenuron metylowy zalezy od środka jak ma 50% substancji to 20 gram, jak ma 75% to 15 gram, koszt niecałe 10 zł a pomoże w walce
Bercik92 czyli jak był potrzebny to robisz dużo usług teraz nim i coś Ci się dodatkowo spłaca albo chociaż na wymiany olejów, filtrów itd zarobi, bo to nie są małe koszty w nowych ciągnikach
panowie chce jeszcze dodać do oprysku na chwasty tribenuron i ma iść expert met plus legato plus tribex i teraz nie wiem czy mogę dodać jeszcze jakiś pyretroid na mszyce czy już nie ?
no a ja mam Biozona ZO-50 z 1975 roku i kosze rocznie około 32 hektary i złego słowa nie mogę powiedzieć, 5 sezon bez awarii, oprócz jakiegoś paska od wysypu w tym roku, w zeszłym roku nic, dwa lata temu łożysko na dolnym ślimaku co z powrotem idzie ziarno na bęben, trzy lata temu nic, a cztery lata temu się rozszczelnil przewód hydrauliczny od dźwigania motowidel i to wszystko, nigdy nie miałem większego przestoju niż kilka godzin. dla mnie to nie są awarie to są pierdoły. awaria można nazwać jedynie te łożysko a reszta to pikuś. nie mam na co narzekac kompletnie
dobrze się czujesz ? 🤔 dlatego napisałem w pierwszym poście, że dla mnie to już musi być naprawdę nadmiar wolnej gotówki żeby taki sprzęt kupić na te 10 ha. poprostu jak ma się już wszystko to można się bawić
A co ciebie to obchodzi ? Za twoje kupił ?
wyrażam tylko opinie, chyba bym na głowę musiał upaść żeby tyle kasy wydać na kombajn na 10 ha. dla Bizona dwa dni roboty, nawet niech na 3 dni się to rozłoży z nudów, to aż z uciechą kosić tak mały areał Bizonem.
przecież napisałem w drugim poście, że od tego co zostanie na czysto powiedzmy koło tych 10 tys to od tego trzeba odjąć koszt części do maszyn i z tej kasy trzeba też zostawić na kupno tych maszyn, a resztę na życie. chyba że w twoim przypadku Ty wolisz wynajmowac wszystko to sobie odlicz od tego zysku koszt usług i reszta na życie zostanie bez martwienia się czy maszyna się zepsuje czy nie, no i nie trzeba nic mieć tylko pole.
ps czytaj posty że zrozumieniem
przecież dałem 300 zł na paliwo. aha to po co kupujecie traktory i maszyny, skoro lepiej opłaca się wszystko wynajmować? wtedy nic paliwa nie pójdzie, to policz ile usługi orka, uprawa, siew nawozu, opryski 4 razy, odwozka do skupu, mulczowanie i siew wapna i dodaj sobie do kosztu.
policzmy przykład kolegi i jego nawożenia:
100 kg soli potasowej 140 zł
150 kg polidapu 270 zł
300 l rsm32 340 zł
wapno tu można dać 100 zł jak sypkie i 300 zł jak granulat
paliwo 300 zł
ziarno 350 zł
chwasty 250 zł
odżywki niech będzie nawet 250 zł
siew usługa 150 zł
podatek gruntowy 150 zł
koszenie 400 zł
razem daje to 2700-2900 zł
coś musiałem pominąć w ostatnich wyliczeniach
cena sprzedaży 650 brutto razy 18 daje to 11700 plus dopłaty 1 tys
czyli na czysto dalej koło 10 tys, ale tylko w przypadku kolegi i jego wydajności i tego pola
później od tych 10 tys odejmujcie sobie na części do maszyn, kupno maszyn. reszta zostaje na życie
czyli koszty produkcji do 2500 zł brutto na hektar, 11500 zł przychodu za ziarno plus dopłaty 1000 zł, to wychodzi koło 10 tys zł brutto na czysto, bajecznie można rzec, najmniej wymagający pracy uprawa a chyba najbardziej opłacalna w tym roku jeżeli chodzi o zboża
po 500 zł nie pamiętam kiedy było, zawsze chociaż te 600 brutto, pszenica z reguły conajmniej 700 brutto. nie liczę tutaj okresu żniw, bo nigdy tak nie sprzedaje się, tylko później a wtedy ceny już lepsze
no i co z tego, nawet jak ktoś ma pole swoje, wystarczającą ilość zboża żeby wyżywić całe stado, maciory plus gotowego tucznika od tego to i tak mu się opłaca bardziej sprzedać to zboże jak babrać w świnie. na dziś cena 6 zł to dopiero się opłacalność zaczyna mając wszystko swoje oprócz dodatków do paszy
bardzo prosto zlikwidować wszystkie świnie i przejść całkowicie na produkcję roślinna, obecnie ta 1/3 produkcji roślinnej jest skarmiana przez świnie i za te zboze dostajesz w zapłacie za tucznika po 600-650 zł za tonę a tak sprzedałbys bez śrutowania i roboty za 900 zł
pare złotych mam dołki sa co jakis czas... chcesz to koncz z produkcja, wiecej miejsca dla mnie
do tej pory mimo górek i dołków nigdy nie skarżyłem się że się nie opłaca, ale ten rok to jakieś szaleństwo, zboże poszło do góry, świnie spadly do 4.10zl w niebieskiej, koncentraty kosztują astronomiczne ceny, nawozy to już w ogóle pojebało kogoś, wymogi asf na dłuższą metę są mega upierdliwe. Będzie trzeba uciekać z tego gówna, bo teraz to już nawet gnój że świń nie zostaje bo płaci się za niego astronomiczne ceny dopłacając do hodowli identyczne zdanie mam na temat świń i obecnej opłacalności, bo tak źle jak w tym roku to jeszcze nie było, całkowita racja kolego
to przy tej wilgotności i to że na piachu to dobry wynik, daje to ponad 6 tys przychodu średnio plus dopłaty, to kilka tys zostaje z piachu jednak przy tej roślinie w tym roku