Nie jestem jakimś zwolennikiem trójzabiegówki grzybowej w rzepaku, dopiero od paru lat prowadzę rzepak ale wiem jedno ten rok pokazał pękające łodygi przed kwitnieniem spowodowane temperaturami co za tym poszło infekcje wcześniej niż można było wjechać na płatka jestem coraz bardziej zdania w życiu, że lepiej zapobiegać jak leczyć :). W tak samo z robakami dużo większe nasilenie przy zielonym pąku czy to chowacz czy początki słodyszka niż przy t1 dlatego wole dwa mocne zabiegi rozbić na trzy ekonomicznie podobnie, czasowo jeden przejazd więcej, ochrona przed robactwem lepsza.
Prawda jest taka ziemi się nie oszuka u mnie jak i w okolicy plony w granicy 2,5t-3t kombajn miejscami i 2t pokaże i 4t i czy to populacja czy hybryda czy pictor czy tebu ziemi i opadów się nie oszuka, przyjdzie okresowa susza a później żniwa i różnicy w plonie przy 150-160N a 180-220N nie ma, mówię to na podstawie swojego doświadczenia jak i okolicznych gospodarzy