W sensie pryskania 3x czyli pierwszy zabieg wiosenny, zielony pąk oraz zielone łuszczyny ma na celu bardziej ochronę przy ostatnim zabiegu na pryszczarka, który ostatnimi laty robi niezłe spustoszenie a nie na super zdrowej plantacji. Jeśli przy okazji rośliny będą zdrowe to tylko się cieszyć. W takiej strategii można używać tańszych środków typu difenokonazol, tebukonazol, azoksystrobiny, prochlorazu, tiofantu itp. Jedynie co zauważyłem to rzepak gorzej wstaje po zabiegu na łuszczyny niż na klasycznym opadaniu płatka. W suchym roku nie będzie różnicy, natomiast był rok że w maju padało cały czas i było zimno kto nie poprawił ten stracił.