Kiedyś już chyba o tym pisałem i być może się powtórzę.
Na studiach miałem fizykę. Na katedrze był profesor który miał dośc oryginalne sposoby nauczania. Otóż kiedyś na egzaminie mówi do studenta - prosze spróbować przepchnąć tę ścianę. StUdenciak napiera , pcha poci się kilka minut po czym profesor mówi - stop już wystarczy. No i co panie studencie ? Cały pan spocony, dawno się pan tak nie napracował? Oj tak panie psorze, dawno..... Apsor na to - nie było przesunięcia więc nie została wykonana praca, dwója, won za drzwi, zapraszam we wrześniu.
Tak samo jak z PISowskim ludem . Co z tego że się narobi jak nie ma z tego żadnego efektu? A w realnym świecie za efekty sie płaci a nie tak jak PIS, który płaci gamoniom za to że w ogóle sa i że na nich głosują.