Pokory przed czym? To są normalne plany wynikające z możliwości które daje mój rejon.
2 lata temu sąsiad cenił za ha 70 tys a we wrześniu kupiłem tą ziemię poniżej 60 ciu za ha. Nikt się za ziemią zabijać nie będzie a raczej każdy wyczeka sprzedających i korzystnie kupi. Wiem że stoi to w sprzeczności z Sieradzem , Kaliszem czy Kujawami ale to właśnie konsekwencja przekonania że na wschodzie nic nie ma , wszyscy uciekają, nie ma dróg, telefonów, w sklepach ino słonina i zsiadłe mleko a gazety to przywożą raz na tydzień. Ten stereotyp jest dla nas na wschodzie za***iście korzystny bo taki jacuś czy Roman nie mają najmniejszego pojęcia jak jest naprawdę ale uparcie ten stereotyp utrwalają. Tak więc Panie i Panowie - słuchać się Romana i jacusia - na wschodzie nic nie ma , nie warto się tym interesować, - stepy, żubry, niedźwiedzie polarne i upaińskie rakiety.