O czym ty tak w sumie piszesz? Traktujesz KK jako całość i utożsamiasz z Bogiem a to bardzo poważny błąd. Bóg i wiara to jedno a korporacja jaką jest KK to zupełnie inna sprawa. Ta organizacja ma na sumieniu być może nawet miliony istnień i to pomordowanych bestialsko ponad wszelkie normy. KK nie przy pomocy nauki, miłości bliźniego i 10 przykazań wprowadzał chrześcijaństwo ale poprzez grabieże i brutalne mordy. Rozzuchwalało ich to że działają w imię Boga i nie mieli żadnych hamulców.
To że się o tym nie mówi jest defektem kulturowym którego jesteś przykładem. Jak ktoś przedstawia historyczne działania KK to znaczy że krytykuje, a jak krytykuje to pewnie nie wierzący, a skoro tak to niech nie wchodzi do kościoła. Bzdura.