Znowu nie masz argumentów ale tak bardzo chcesz coś napisać ze musisz bełkotać? Nigdy nie umiałeś uargumentować sensu minimalnej, pożytku z socjalu albo sensu progresywnych podatków. Uparcie powtarzasz jakieś propagandowe frazesy i tak od kilku lat.
Nie miałeś takiej refleksji by się minimalnie wysilić i przemyśleć jakie są powiązania przyczynowo skutkowe zjawisk o których piszesz? Tak po prostu, po ludzku, mieć swoje przemyślenia ,żeby jak normalny człowiek mieć argumenty do dyskusji. Dorośniesz kiedyś do tego ?