A pewnie że są , szczególnie jak ich zapytać. Zapewne wykorzystywani czują się murarze, piekarze, śmieciarze, górnicy, rolnicy a nawet urzędnicy i nie jest to powód żeby jakieś specjalne regulacje w tych branżach wprowadzać. Do niczego sie tak nie dopieprzyli jak do handlu a to wszystko przez związkowych nierobów z solidarności i im podobnych.