Gospodarstwa nie maja nic do rzeczy a relacja ich pojemności do powierzchni upraw. 1000 ton to 150 ha pszenicy czyli 30 gospodarstw po 5 ha czyli pół większej wioski. Powtarzam raz jeszcze - tysiąc czy dwa tys ton to popierdółka a nie skup
z przyczepą 14t to przyjedzie ktoś kto się nie mieści u siebie i sprzedaje końcówkę albo potrzebuje coś sprzedać na bieżące wydatki
Nie kazdy skup ma tysiąc czy dwa tys ton? Takie pojemności to kpina a nie skup. Nic dziwnego że zasypane
Jak od 2017 za PISu otwierali nowe drogi to była dokładnie taka sama sytuacja.
Łżeprawica PISowska jest jak najbardziej. Prawdziwa prawica zdecydowanie nie.