paweł to jednak wina tej rolki o której mowilem? zgłoś to do claasa to jest wada fabryczna tych pras... mogę sie założyć że bierznia pekla... w tej wynajetej też mi to siadlo 2 dni po spaleniu mojej ale w porę zauwazylem... na ostatnich pokazach w piotrkowie rozmawialem z pewnym panem który mówił że u niego też padło to Lozysko
a wiesz mniej więcej w którym miejscu sie zaczęła palic? bo przy takim przebiegu najwyższy czas żeby padło Lozysko na tym walku napinajacym pasy z przodu u góry... w tych co mam wymienialem w oby dwóch przy 3 i 4 tys bel
tutaj lozyska kryte tylko tam gdzie nie ma możliwości założenia kalamitki... każda inna kalamitka jest codziennie smarowana z wyjątkiem silownikow bo to co 2 dni
to jak prasa ma 15k bel i od 8 lat spokój i wymieniali na gwarancji czyli ma 9-10 lat i ma tylko tyle bel to ona prawie cały czas w garazu stoi... ta prasa była z 2009 roku i na początku sezonu wymieniłem większość trybow i łańcuchy pod koniec zeszłego sezonu. Nie wiem ile belek trzeba robić dziennie żeby zobaczyć dzień wczesniej że lozysko się rozsypuje... rano nie dawało oznak a po zrobieniu 60 belek sie rozsypalo
z tylu od takiego stalowego walca w klapie Lozysko było wymieniane tylko nie pamiętam czy z tej czy z drugiej strony dla osób piszących o winie operatora, byłem nim ja i powiedzcie mi do k**wy nedzy co zawinilem?! ze rano wyczyscilem i nasmarowalem maszynę? że dojrzalem inna awarie rano i naprawilem przed wyjazdem ?! że lozyski się zatarlo?! że uratowalem ciagnik przed spaleniem(dach już sie wyginal od temp)?! k**wa ludzie zastanowcie się zanim co kolwiek napiszcie !!! POWIEDZCIE MI CHOCIAZ JEDNA RZECZ W KTOREJ ZAWINNILEM !!!
prasa nie miala centralnego smarowania bo to zło, smarowana była codziennie przed każdym wyjazdem czyli co ok.150-200 bel. W tych sprzętach nie ma za bardzo gdzie zamontowac takiego systemu
myślę że zostaniemy przy claasie bo to wina fabryczna tylko lozyska ogólnie oceniając prasę to sprawdzala się bardzo dobrze.. najbardziej mnie boli to ze przed sezonem wlozylismy w nią 12 tys... a teraz 4 na nowy modol sterujący bo padł.. po za tym ona u mnie lekko nie miała i w spisywala się bardzo dobrze
Przejechałem z pola na pole bez wyłączania walka i zanim opuściłem podbieracz i poprawiłem się na fotele to gaśnica już nie miała jak pomoc... wyskoczyłem z gaśnicą żeby gasić ale stwierdziłem że trzeba spier**lac i odpinać prasę bo wszystko pójdzie z dymem.... Ja już też raz uratowałem prasę bo zaczęła się palić... rolnik tak się składa że zawiniło Polski łożysko więc nie narzekaj na germańskie... Bo w tych prasach jest 3/4 polskich łożysk nie wiem jakie teraz wkładają ale w mojej tak było