mam kawalek nieutwardzonego placu, znaczy się pod spodem jest gruz i po tych ulewach zrobiło się tam blotko i najwidoczniej musiało wszystko wyjść do wierzchu
panowie patrze bardzo pozytywnie tylko 1 "plaskownik" w tylnym kole i 3 gwoździe w przednim wulkanizator wzbogacił się o 350 zł i jak tu sie nie cieszyć
to jes ciągnik z końca 2009 roku, pracuje na 5ha a tak serio to przy brykiecie i na okrągło tur,transport,prasa, kosiarka w życiu pluga nie widział co dziennie rozladunek, i przezucanie peletu a w sezonie gaśnie tylko na pół nocy
2009 wymienialem slizgi w zwortnicy bo pracuje w turze i sie wyrobily, ostatnio odkrecila mi sie Nakretka która trzyma cala zwrotnice bo pękło zabezpieczenie ale to z winy mechanika i przez to myślałem wymienić 2 łożyska i uszczelniacze, po za tym padl uszczelniacz na walku i olej trochę ciekl, więcej awarii nie pamiętam ale nie było ich dużo, te najpoważniejsze podałem a i padł czujnik w skrzyni biegów przez co nie zalaczal się powerbost i automat