Skocz do zawartości

Zetor i tatoma



Wóz funkcjonował 1.5 roku szkoda że go wcześnie nie kupiłem usprawniał pracę;)
  • Like 2



Rekomendowane komentarze

Robson1410 napisał:

ja mam po dziadku gospodarstwo i też na początku zaczął się wtrącać ma 80lat i już daje spokój mówię mu że rządzić to mogłeś 50lat temu Teraz nie masz nic do powiedzenia 😁

Bo tak powinno być. Mi jak mama I dziadek zamocno zaczynali się wtrącać to 2-3 razy do dojenia nie poszedłem i odrazu zmiękła rura a wtedy jeszcze na kany było 😆😆

  • Haha 1

Nie można tak mówić, że to już nie twoje i masz się nie odzywać. Też kiedyś będziecie starzy. 

Całe życie pracowali na to. Trzeba rozmawiać, mówić jak wychodzi, robić po swojemu i nie zwracać zbytnio uwagi co mówią, ale wysłuchać mimo wszystko.

Szacunek się należy, mogli sobie przebimbać życie pod sklepem i nie mielibyście dzisiaj na czym zostać 

  • Like 7
27 minut temu, pedro2 napisał(a):

Nie można tak mówić, że to już nie twoje i masz się nie odzywać. Też kiedyś będziecie starzy. 

Całe życie pracowali na to. Trzeba rozmawiać, mówić jak wychodzi, robić po swojemu i nie zwracać zbytnio uwagi co mówią, ale wysłuchać mimo wszystko.

Szacunek się należy, mogli sobie przebimbać życie pod sklepem i nie mielibyście dzisiaj na czym zostać 

Miałem pisać to samo, pogadamy jak będzie trzeba oddać młodemu pokoleniu te gospodarstwa, czy tak chętnie nie będziecie się wtrącać w coś co robiliście 30-40 lat. Też może być tak że dużo działań młodych nam nie będzie pasowało. Zobaczymy, może niektórzy z nas odrobią tę lekcję i będzie dobrze.

  • Like 2

W każdym domu jest inna sytuacja, i inaczej każdy patrzy, w jednym domu rodzice dają młodemu wszystko, i wciąż oni decydują, ale przychodzi młodego wybranka i wtedy zaczyna wszystko sie sypać, bo to młody musi z żoną decydować, a nie rodzice, i wtedy synowa jest beeee 

U mojego ojca, na ojcowiźnie gdzie został w domu jego brat, to jak kupił pierwszy ciągnik bo mieli wcześniej konia,  to z domu mało co by go wyrzucili, wojna taka że łooo, bo po ciągniku w polu nie urośnie, trzeba koniem robić, do dziś to ojciec wspomina jak mu ojce brata jechali 

Każdy nowy nabytek czy nowa uprawa to kontrowersje, oburzenie, ojciec jak tylko zobaczy efekty jak pracuje czy jaki pieniądz z tego jest to obcym wychwala. 

U mnie nawet narzędzia do warsztatu wypomina po co na co, a elektronarzędzia na baterie po kilku miesiącach sam użytkuje i chwali. 

Ostatnio w stodole zakładałem instalacje i oburzył się jak mu kazałem młotowiertarką na kabel wiercić w betonach bo chciał wkrętarką. Pytał czy nie można kupić takiej na baterię 🤭

Pamiętam jak ze smarownicą była jazda, teraz ręczne w kącie leżą, a jak się do tej dorwie to chodzi i wszystkie graty smaruje aż kapie 😆 

Trzeba się nauczyć z tym żyć. Ja to biorę na wesoło i żartuje, często w tej złości w końcu sam się zaśmieje i tyle.

@FarmerDyzio To zależy co pod tym sie kryje, jak ktoś ma ci coś dać i on ma dyktować warunki to na ch*j ci to, przeprowadzisz wybrankę i przyjdzie sie tobie wyprowadzać bo oni będą dyktować warunki, i nic z tym później nie zrobisz 

Jeśli masz na myśli tylko zabezpieczenie mieszkania dla rodziców to chyba większość osób sobie tak robi, aby w razie "w" nie wylądować na ulicy 

Edytowane przez krzysiek277

@FarmerDyzio Zaznaczyli sobie że mogą mieszkać aż do śmierci? Czy że mogą korzystać z całego gospodarstwa? 

Bo jeśli chodzi o mieszkanie to za pewne mają zaznaczony dany pokój i kozystanie z łazienki i kuchni, to w większości przypadków tak jest, i nawet sam notariusz to proponuję aby rodzice też byli w jakimś stopniu zabezpieczeni

@FarmerDyzio Napisz jaśniej, kto tą służebność ma zapisaną, rodzice sobie zapisali ? Czy rodzeństwu, bo tak to wróżenie z fus, jeśli zapisali sobie to znaczy że mają prawko do korzystania z tego co jest zapisane pod słowem służebność, jeśli zapisali służebność twojemu rodzeństwu to też zależy jak mieliście ustalone u notariusza, bo można zrobić służebność dla rodzeństwa np. Danego pokoju, co za tym idzie przejścia korytarzem, korzystania z łazienki i kuchni, ale może być zapisana aż do śmierci rodzeństwa lub do czasu aż założą rodzinę lub wejdą w związek cywilny

I napisz jak masz zrobione z zachowkiem, bo jeśli masz dane drogą darowizny a rodzeństwo się tobie nie spisało u notariusza to mają prawo o wystąpienie o zachowek w ciągu 10lat od śmierci rodziców, i wtedy musisz ich spłacić, ja mam zrobione na czysto i rodzeństwo mi sie zrzekło zachowku i nie muszę sie bać że ktoś przyjdzie i powie że chce kasę 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v