Skocz do zawartości

Ursus & Pług obrotowy



Oreczka zimowa zakończona czas na odpoczynek 😀

  • Like 5



Rekomendowane komentarze

25 minut temu, Fendt308lsa napisał:

No ta, bo lepiej być do końca życia gburem i memlakiem po co mi to.... Ja wiem, że co niektórzy to nie umieją rozmawiać o niczym innym, jak ciągniki i ile ogonów mają w oborze, ale może warto się spróbować nauczyć się odpowiedniego podejścia, bo nic samo nie przyjdzie. A człowiek sobie chociaż fajnych wspomnień nazbiera

Co mi fajne wspomnienia dadzą, ani jeść, ani pieniędzy. Dla mnie kobiety nie istnieją. 

34 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

A jakie może być inne? Coś jeść trzeba a na zapoznania, randki to nie mam najmniejszej ochoty zresztą po co mi to.

Zgadzam się z tym. 

2 godziny temu, Sylwekx25 napisał:

Sprzedaj tą całą gospodarkę, po co się męczyć i szczać pod wiatr? będziesz miał wtedy szczęśliwe życie..

Po uj mam sprzedawać. Co ja bym wtedy robił. Musiał bym wtedy chyba kupić sobie powroz.😬

25 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Co mi fajne wspomnienia dadzą, ani jeść, ani pieniędzy. Dla mnie kobiety nie istnieją. 

Zobaczymy, czy na starość będziesz tak samo mówił, jak zostaniesz sam jak palec i nie będziesz miał do kogo się odezwać. I jak spojrzysz na to wszystko z innej perspektywy - "a może warto było inaczej to wszytko przeżyć", nie mając co wspominać. Ale to Twój wybór, mi nic do tego :)

  • Thanks 1
1 minutę temu, kamcio15 napisał:

Zobaczymy, czy na starość będziesz tak samo mówił, jak zostaniesz sam jak palec i nie będziesz miał do kogo się odezwać. I jak spojrzysz na to wszystko z innej perspektywy - "a może warto było inaczej to wszytko przeżyć", nie mając co wspominać. Ale to Twój wybór, mi nic do tego :)

Ja już sam siedzę. Co mi tylko z takiej do której się mogę odezwać, jakby była to ostatnie rzeczy na których by mi zależało to wygląd i jej mówienie.

Chłoporobotnik napisał:

1 godzinę temu, Sylwekx25 napisał:

Piotrek, ale Ty to jednak co innego, takie sobie życie wybrałeś, żyjesz sobie po swojemu,pracujesz, masz te trochę pola, zwierzaków, pszczoły, lubisz przy tym chodzić i nie jęczysz, że to źle i tamto źle.

A jakie może być inne? Coś jeść trzeba a na zapoznania, randki to nie mam najmniejszej ochoty zresztą po co mi to.

Żeby Ci po latach miał kto za uchem brzęczeć że od pół roku nic w domu nie zrobiłeś i na necie pornosy oglądasz z dwiema laskami w akcji 🤣🤣🤣.

Fendt308lsa napisał:

No ta, bo lepiej być do końca życia gburem i memlakiem po co mi to.... Ja wiem, że co niektórzy to nie umieją rozmawiać o niczym innym, jak ciągniki i ile ogonów mają w oborze, ale może warto się spróbować nauczyć się odpowiedniego podejścia, bo nic samo nie przyjdzie. A człowiek sobie chociaż fajnych wspomnień nazbiera

Nie, lepiej do końca życia skazywać kogoś na swoje pierdy pod kołdrą a siebie samego na wysłuchiwanie tego co się w pracy fascynującego wydarzyło i jakie to inne kobiety są głupie 😉.

kamcio15 napisał:

25 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Co mi fajne wspomnienia dadzą, ani jeść, ani pieniędzy. Dla mnie kobiety nie istnieją. 

Zobaczymy, czy na starość będziesz tak samo mówił, jak zostaniesz sam jak palec i nie będziesz miał do kogo się odezwać. I jak spojrzysz na to wszystko z innej perspektywy - "a może warto było inaczej to wszytko przeżyć", nie mając co wspominać. Ale to Twój wybór, mi nic do tego :)

Po latach często się okazuje że i tak nie masz się do kogo odezwać, bo druga osoba - mówiąc kolokwialnie - ma wyjeb&ne na to co robisz i kim jesteś. Jedynie co z tego jest pozytywnego to dzieci, samemu po prostu ciężej je wychowywać a facetowi to już w ogóle. Sprawy finansowe też wyglądają lepiej razem niż osobno. A miłość jaka jest jedyna to matki i czasem ojca do dziecka.

  • Thanks 1

Oj, nie wierzę w takie podejście do końca.. Z czasem takie dziwaki zrozumia, że człowiek nie jest gatunkiem, żyjącym w samotności. Ale wtedy, to już będzie zdecydowanie za późno, na poznanie kogokolwiek, a i łeb będzie jeszcze bardziej zryty przez takie wmawianie sobie. Jedynie wraz z nadchodzącym wiekiem, będzie żal do samego siebie, że można było inaczej, a zostało się bez nikogo i niczego 😉

  • Like 2
57 minut temu, Sylwekx25 napisał:

Sprzedaj i idź na etat

 

Może wtedy będziesz mnie sfrustrowany

 

no i co z tego sprzedasz raz i na 4 kąty z drugiej ręki może starczy a trzeba będzie na etacie na remont tyrać , na nowe od developera i tak zabraknie

 

 

14 minut temu, Luki99 napisał:

brat poszedł w świat.

i jak mu w świecie się wiedzie?

2 godziny temu, Sylwekx25 napisał:

Taa niezłe pieniądze chyba jak u tatusia w firmie na kierowniczym stanowisku, jak nie masz znajomości/rodziny to musisz mieć duuużo szczęścia żeby zaraz po studiach dostać dobrą posadkę za niezłe pieniądze.

dla wielu kobiet nawet byle jaka robota w mieście i wynajem mieszkania/pokoju jest lepsze niż na wsi na gospodarstwie 

1 godzinę temu, Chłoporobotnik napisał:

Coś jeść trzeba a na zapoznania, randki to nie mam najmniejszej ochoty zresztą po co mi to.

to z resztą wymaga czasu kasy i jednak ruszenia się poza dom/gospodarstwo przez co możesz coś zaniedbać ,przeoczyć lub odsuwać w czasie inne prace obowiązki 

  • Thanks 1
12 minut temu, konteno napisał:

to z resztą wymaga czasu kasy i jednak ruszenia się poza dom/gospodarstwo przez co możesz coś zaniedbać ,przeoczyć lub odsuwać w czasie inne prace obowiązki 

Czas by się znalazł, grosz też ale zwyczajnie mi się nie chce. Będę się plątał, jeździł, jadł coś niewiadomego pochodzenia to wolę sobie tak jak dziś wyjąć z zamrażarki i ugotować pierogi z mięsem z indyka i obiad gotowy bez wychodzenia, w ciepłych kapciach w domu.

2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Czas by się znalazł, grosz też ale zwyczajnie mi się nie chce

u mnie chęci są ale tego co ty masz to mi niestety brakuje z resztą z dajhajsem czy polówką to dużo nie zdziałasz 

koło komina starcza się kajtnąć ale w dłuższą trase na urlop w głąb kraju czy za granicę to nie ma czym jechać

konteno napisał:

2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Czas by się znalazł, grosz też ale zwyczajnie mi się nie chce

u mnie chęci są ale tego co ty masz to mi niestety brakuje z resztą z dajhajsem czy polówką to dużo nie zdziałasz 

koło komina starcza się kajtnąć ale w dłuższą trase na urlop w głąb kraju czy za granicę to nie ma czym jechać

czy to ważne czym jedziesz ? ważne z kim ja na pierwszy wyjazd z dziewczyną pojechałem maluchem na mazury a na drugi starym golfem w góry


można jechać i pociągiem i autokarem

kamcio15 napisał:

@Kaszlak79 To, że po latach ktoś ma wyj... na to kim jesteś i co robisz to też się z nikąd nie bierze..., jestem zdania, że każdy zasługuje na tyle szacunku ile sam daje drugiemu człowiekowi. A związek to nie tylko, staranie się na początku, a później zwykle "bycie" i tyle. 

 

 

Przeczytałeś to w kolorowym piśmie czy ksiądz Ci na kazaniu powiedział?? Takimi frazesami możesz karmić młodzież w podstawówce a nie chłopa 41 lat. I to nie tak że ja nie mam nic sobie do zarzucenia, po prostu to kwestia pragnień, planów i ambicji. Większość ludzi chce iść na 8 godzin do fabryki azbestu albo kopalni uranu, ch&j - byleby w miarę dobrze zapłacili. Potem chce przyjść do domu, zjeść obiad, wypić piwo, obejrzeć mecz i jak jest lepszy dzień - to wieczorem zaruchać po bożemu pod kołdrą. A na gospodarce to różnie jest, czasem siedzisz na tylku bo deszcz leje od 2 tygodni a czasem kończysz po nocach przy świetle. Do tego coś się urwie, coś zepsuje i też trzeba czas poświęcić. Nikt na początku za wuja nie pokaże 100% swojej twarzy a potem się oczekiwania rozjeżdżają. I tak po latach czasem wychodzi że laska by chciała celebrytę albo służącego a facet z chęcią by zaprosił koleżankę na wspólne bara bara.

Esab200 napisał:

Panowie kobieta kobietą ale też dużo zależy z jakiej rodziny pochodzi ? Ponieważ w mojej sytuacji szanowna Mamusia odegrała pierwsze skrzybce. Mamusia po rozwodze z problemami $$ cureczka na gospodarstwie u zięcia z pracą na etacie piękna sytuacja co by czegoś nie zajumać. 

Znam przypadek że żona stwierdziła po 2 latach małżeństwa że od mamusi się nie wyprowadzi. Znajomy dostał tzw. rozwód kościelny. Mój sp wujas zawsze gadał, chcesz wiedzieć jaka kiedyś będzie żona - spójrz na teściową. Dziś po czasie rozumiem że to tyczy się także w kwestii charakteru...

  • Like 2

Przyjdzie, przyjdzie i to nie jedna. Wystarczy że facet jest przystojny, zamożny albo sławny. A my zwykle bidoki z pospolitymi gębami, nikomu nie znani i wiecznie na dorobku musimy kombinować żeby kobieta wkleiła nas do swojego portfolio 🤣🤣🤣. Tak samo zresztą z kobietą, jak jest ładna albo się dobrze r&cha to faceci sami się koło niej kręcą niczym muchy koło gówna. Takie jest życie.

  • Like 1

Niestety tu także rządzi prawo podaży i popytu. Ja mimowolnie oglądam czasem tv, żona lubi program "Rolnik szuka żony". W jednej edycji był naprawdę k&rwa brzydki koleś, jakikolwiek sam nie jestem Mr Uniwersum - on był paskudny, chudy, łysiejący, mały, drobny - do wuja nie podobny. Ale koleś był zamożny, jeździł bardzo dobrym autem. Efekt - baby za nim szczały a on ostatecznie żadnej nie wybrał. Bo może sobie przebierać i wybierze taką, jaka mu będzie pasować a nie taką jaką "Bóg zesłał". Takie jest życie 😉.

3 godziny temu, Kaszlak79 napisał:

Przeczytałeś to w kolorowym piśmie czy ksiądz Ci na kazaniu powiedział?? Takimi frazesami możesz karmić młodzież w podstawówce a nie chłopa 41 lat. I to nie tak że ja nie mam nic sobie do zarzucenia, po prostu to kwestia pragnień, planów i ambicji. Większość ludzi chce iść na 8 godzin do fabryki azbestu albo kopalni uranu, ch&j - byleby w miarę dobrze zapłacili. Potem chce przyjść do domu, zjeść obiad, wypić piwo, obejrzeć mecz i jak jest lepszy dzień - to wieczorem zaruchać po bożemu pod kołdrą. A na gospodarce to różnie jest, czasem siedzisz na tylku bo deszcz leje od 2 tygodni a czasem kończysz po nocach przy świetle. Do tego coś się urwie, coś zepsuje i też trzeba czas poświęcić. Nikt na początku za wuja nie pokaże 100% swojej twarzy a potem się oczekiwania rozjeżdżają. I tak po latach czasem wychodzi że laska by chciała celebrytę albo służącego a facet z chęcią by zaprosił koleżankę na wspólne bara bara.

Znam przypadek że żona stwierdziła po 2 latach małżeństwa że od mamusi się nie wyprowadzi. Znajomy dostał tzw. rozwód kościelny. Mój sp wujas zawsze gadał, chcesz wiedzieć jaka kiedyś będzie żona - spójrz na teściową. Dziś po czasie rozumiem że to tyczy się także w kwestii charakteru...

Dokładnie tak jest nie inaczej


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v