Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

Gdzieś Ty mu na ten odcisk tak nadepnął?

 

A prawda jest taka , że po chu. sie narobic jak nie trzeba , jak niema ludzi do robienia kostek to jaki sens się z tym męczyć ?  Trzeba z postępem iść i to co da się zrobić robić mechanicznie- robić mechanicznie a nie lapami zapier.alac. Dobrze to Thomas przedstawił . Jak słyszę porównywanie ojca , że kiedyś musieli coś zrobić łapami to mnie gorączka bierze ... Musieli bo nie mieli możliwości inaczej a teraz sa możliwości i robi się maszynami ..  tyle . 

Edytowane przez withanight
1 minutę temu, Thomas2135 napisał:

 

Uja prawda. Dziadek ze strony matki kiedyś wszystko ręcznie robił, koszenie kosą, młócenie, orka w konia. Zmarł jakoś w wieku 70 lat. Dziadek ze strony ojca wszystko robił już maszynami, pierwsza na okolicy kosiarka, młocarnia, w robocie np orce wysługiwał się dziećmi żyje do tej pory i ma 91 lat. Nie widać, żeby miał się niebawem przekręcić.

Mylisz czasy. Chodzi mi o czasy powojenne gdzie z kilka ha się żyło. Za komuny już zaczęło sie przepracowanie ,bo gospodarstwa rosły, zaczelo się przewalać tony ręcznie,mechanizacji nie byli. Moja Matka to przeżyła i 70 lat i już nie chodzi

 

7 minut temu, withanight napisał:

Gdzieś Ty mu na ten odcisk tak nadepnął? ;)

 

6 minut temu, zetorki12 napisał:

Nie wiem . Prędzej tam która krowa Go osrała i taki zdenerwowany . :D

Same asy...No cóż,  Już się uspokoiłem, nie będę dawać tyle karmy...

@Thomas2135 no jak dziećmi się wysługiwał i się sam nie narobił... Dobrze kombinował w każdym razie skoro maszyny miał.

 

Maszynę naprawisz , zdrowia już nie zawsze ...

22 minuty temu, krzysieek napisał:

 

Same asy...No cóż,  Już się uspokoiłem, nie będę dawać tyle karmy...

@Thomas2135 no jak dziećmi się wysługiwał i się sam nie narobił... Dobrze kombinował w każdym razie skoro maszyny miał.

 

Lepszym wyjściem było się w ogóle nie denerwować.

Każdy żyje według swojego mniemania, jedni chcą na tym świecie po sobie coś zostawić, dla dzieci, dla wnuków, inni poprostu chcą życie przeżyć, i żyją tak jakby nie było jutra. Znam takich co robią od świtu do zmierzchu, czasu na nic nie maja, tylko non stop w kieracie chodzą, znam takich co się budzą, robią przedziałek na głowie, i w sumie mają fajrant:D ważne to wypośrodkować, pracowac, bo to praca uszlachetnia, ale też nie zapomnieć że nie żyjesz sam na tym świecie, żeby ci syn za dwadzieścia lat nie powiedział że w sumie to ojca nie miał, bo widział go przez okno na podwórku, jak chodził pomiędzy chlewem a oborą. Kiedyś też jak nie przepracowałem choć z 12-14 godzin to chory chodziłem, aż mnie nosiło żeby coś jeszcze zrobić, dziś mając trochę więcej lat na karku widzę to inaczej, ale tego nie trzeba tłumaczyć, bo jak ktoś sam tego w sobie nie odnajdzie to nikt mu tego nie wytłumaczy

Znowu sprzeczka Kostka vs Zwijka,nikt nie mówi żeby nie iść do przodu żeby sie nie rozwijać lub nie ułatwiać życia.Nie raz widziałem komentarz " ooo to wy zbieracie jeszcze kostką?"  lub "Kostka to taka męczarnia" Jeden z drugim nie widział cieżkiej roboty na roli.Nie każdego stać żeby przejść zwijkę,dla innego na taki areał kostka wystarczy ale jak zawsze tutaj brak zrozumienia a nawet próby bo nikt nie zapyta czemu tak tylko każdy piszę swoją teorię.

Nawet mnie próbowali zjechać, za to że ja wozem wywożę gnój jakbym nie miał przyczepy,rozumiem żebym musiał przerzucić 5 takich wozów lub 3 ale to był jeden.I rzeczywiście od ponad 40 kur trzeba się podpinać rozrzutnik,tylko stawiając go stodoły gdzie mam drzewo do kominka będzie walił tym gnojem a myć go nie będę w zimę.

jeden bedzie tyrał jak wół i później bedzie sie chwalił bo on taki zarobiony bo ciągle robota aż go wszystko łupie a drugi bedzie robił to samo maszynami i bedzie mówił że się nie narobił bo maszynami to robił i co ten co maszyną robi to jest gorszy bo nie jebie jak wół ?

trzeba tak robić żeby się nie narobić a zarobić

A ja się za takiego uważam. Nie wiem jak to z boku wygląda, ale absolutnie NIE!

5 minut temu, Rolnik7343 napisał:

jeden bedzie tyrał jak wół i później bedzie sie chwalił bo on taki zarobiony bo ciągle robota aż go wszystko łupie a drugi bedzie robił to samo maszynami i bedzie mówił że się nie narobił bo maszynami to robił i co ten co maszyną robi to jest gorszy bo nie jebie jak wół ?

trzeba tak robić żeby się nie narobić a zarobić

Wszytko maszynami robię jeśli do mnie pijesz.

 

11 minut temu, Rolnik7343 napisał:

jeden bedzie tyrał jak wół i później bedzie sie chwalił bo on taki zarobiony bo ciągle robota aż go wszystko łupie a drugi bedzie robił to samo maszynami i bedzie mówił że się nie narobił bo maszynami to robił i co ten co maszyną robi to jest gorszy bo nie jebie jak wół ?

trzeba tak robić żeby się nie narobić a zarobić

Ukracając bzdeckich pogawędek to powiem tak... Pewnie jaki i u Ciebie rozpoczynając gospodarzenia miałem i rodziców do pomocy i brata. Dziś brat nie żyje a rodzice są inwalidami po kilku latach od tego czasu

Bardzo popularne scenariusze w moich stronach

Ostatnio miałem podobną sytuację- ładowarka stała z kluczykami w stacyjce na placu budowy a budowlańcy łapami mi towar ściągali bo żaden obsługiwać nie umiał , no w sumie ich wybór , zaproponowałem , że im to ściągnę to nie pozwolili. A jakiś czas wzesniej był operator i na piętro podawał poziomice , dwa młotki i strunobeton 1.2 mb. Bo mu sie po schodach chodzić nie chciało ;) można ? Ano można... Od mentalności ludzkiej zależy. 

10 minut temu, krzysieek napisał:

A ja się za takiego uważam. Nie wiem jak to z boku wygląda, ale absolutnie NIE!

Wszytko maszynami robię jeśli do mnie pijesz.

 

Ukracając bzdeckich pogawędek to powiem tak... Pewnie jaki i u Ciebie rozpoczynając gospodarzenia miałem i rodziców do pomocy i brata. Dziś brat nie żyje a rodzice są inwalidami po kilku latach od tego czasu

Bardzo popularne scenariusze w moich stronach

Ty chyba dzisiaj gorszy dzień masz , Daj se spokój i idź spać bo wrogów sobie narobisz , a dobry chłopak jestes z tego co czytam ;)

Młody z tym jebaniem nie bił zapewne do Ciebie , źle to odebrałeś, ale rację ma z tym jeba.niem.

1 minutę temu, Rolnik7343 napisał:

ciekawe czy fajki im tej ładowarką podaje :D

Browary z lodówki :D

Dnia 5.08.2018 o 21:28, zetorki12 napisał:

Na razie ja np "ustrugałem" sobie na tył .

z sianokiszonką w folii czy z obornikiem to raczej kiepsko by sobie to radziło 

 

Dnia 5.08.2018 o 21:25, bratrolnika napisał:

Prasę można nająć, a do słomy chwytaka nie potrzeba, wystarcza widły. Najprostszy tur na byle c330 to parę tysięcy raptem

cena usługi musiałaby być tania  by opłacałoby się nająć a w okolicy o to ciężko tym bardziej że jak już to wolałbym by ktoś dobre belki pasówką zwinął , od 30 tur mi nie potrzebny a do zetora z przodkiem to musiałbym ze 2-3x więcej dać choć i tak tym kalectwem bez tura ciężko mi się robi , biegi zawsze zgrzytają przy redukowaniu , g*wno widać przy cofaniu no i praktycznie zawsze się zaczepiam za wajchy butami przy wsiadaniu więc się nie widzi" się mocowanie "z takim ciągnikiem a  zachodnie wszyscy odradzają więc nie ma co sie dziwić że z kilkorga złego najłatwiej nic nie robić bo mi i rodzina i okoliczni rolnicy odradzają prowadzenie gospodarstwa i inwestowanie w nie


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v