Skocz do zawartości

pawlus224

Ciepło , słonecznie - wtedy doskwierało , teraz mi brakuje takiej pogody :D

Orka pod rzepak , ursus wtedy na dotarciu :)

Co widzimy na zdjęciu Ursus C-385?

Ursus C-385 w czasie orki z zawieszanym pługiem pracuje jako typowy ciągnik średniej mocy, wykorzystując silnik Andoria 4C90 o mocy około 76–80 KM, czterocylindrowy, o pojemności 4,5 l, chłodzony cieczą. Mechaniczna skrzynia biegów 4 2 z reduktorem (łącznie 16/8 przełożeń w wersjach późniejszych) pozwala dobrać odpowiednią prędkość roboczą do głębokości orki i warunków glebowych. Masa własna w granicach 4,0–4,3 t zapewnia dobrą trakcję z pługiem trzyskibowym na glebach średnich, a tylny trzypunktowy układ zawieszenia o udźwigu około 3,5 t stabilnie przenosi obciążenia narzędzia. Model C-385 produkowano w latach 1969–1983 jako bazowy ciągnik serii ciężkiej Ursusa. Na rynku wtórnym w Polsce przybliżone ceny zadbanych egzemplarzy Ursus C-385 mieszczą się zazwyczaj w przedziale 30 000–55 000 zł w zależności od stanu technicznego i wyposażenia.

  • Like 1

Rekomendowane komentarze

U mnie aż tak ciepło nie jest , max 5 stopni , wiatr straszny , czasem coś pada , ogólnie kiepska pogoda .

 

  Marku , masz rację nie było w tym miejscu zbyt głęboko a dlaczego ? już tłumaczę - Ta działka jest uprawiana przeze mnie drugi rok , na przeciwko w tym roku wziąłem w dzierżawę działkę o takiej samej szerokości , ale odgradza ją droga dojazdowa do pól , orałem obie na raz podnosząc tylko pług gdy przejeżdżałem przez drogę . Na tamtej działce było dużo pulchniej i była strasznie zaperzona przez co orało się na około 20cm , tutaj miałem jęczmień ozimy który wymarzł , wiosną uprawiłem bez orki i przesiałem jarym dlatego było dość twardo i taka głębokość mi wyszła ...

 

  Nie narzekam na ten pług , ale jednak Awemak w porównaniu do niego to niebo a ziemia .

 

  Szersze koła jak dla mnie są zaletą tylko podczas uprawy pulchnej ziemi , po za tym jakoś dużej różnicy nie zauważyłem w porównaniu do standardowych nie licząc względów estetycznych :)

Rzepak na tym kawałku co jest zdjęcie Ursusa wygląda dobrze tylko trochę za rzadki .

Późno pryskalem leopardem ten rzepak z perzem (dalem bodajże 2,5l czy 3l środka plus adiuwant ) na dodatek zeszło mi do nocy i zaczęła padać rosa a na zajutrz okazało się ze był przymrozek , za około 2-3 tyg szlag trafił samosiewy a perz nadal był zielony i juz myślałem ze wiosna trzeba będzie dalej z tym walczyć ale byłem ze 2 tygodnie temu i jednak perz tez zżółkł wiec wiosna jeśli zima będzie łaskawa trzeba sypać nawóz i ile by nie było plonu to raz ze będzie czysty a dwa ze pole zostanie doprowadzone do jako takiego ladu :)

Ogólnie tata nie "podcina mi skrzydeł" jeśli cos mi się nie uda (jak np tegoroczny rzepak ) , ale nie wszystkie moje pomysły akceptuje , nie raz marudzi ze trzeba było tak zrobić a nie inaczej a juz najbardziej krytykuje jak sypie nawóz bo twierdzi ze "grochowiny tylko zostaną" albo ze wylegnie idt. :D Myślę ze ciężko mu się oswoić z tym ze lada moment pójdę całkowicie na swoje . Tez mam brata , młodszego o 15 lat , w polu wszystko zrobi ale żeby np. pomyśleć o zakonserwowaniu pługa na zimę nie ma mowy ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v