Skocz do zawartości

Siedzenie



Po 4 miesiącach użytkowania wywaliłem je z C-360 i powróciłem do starego, oryginalnego siedzenia z 1984 roku

  • Like 1



Rekomendowane komentarze

Założyłem je i się okazało, że siłownik był tak mocny, że wogóle nie amortyzował siedziało się głową pod dachem i prawie do pedałów nie dosięgałem, siłownik zdjęłem to amortyzowało ale i tak jeszcze wysoko i niewygodnie. Dałem za nie 270 zł + do tego jeszcze podstawa 60 zł. Teraz pójdzie do ładowacza UNHZ 500. Te siedzenie to jest beznadzieja.

U mnie oryginalnego siedzenia nie dało się już uratować. Nie było już do czego spawać. Ja kupowałem siedzenie kilka lat temu to jeszcze się na nim normalnie jakoś siedzi, ale jakość wykonania to oczywiście kiszka. Dużo słabsze niż to stare. Swoją drogą to z Kunowa wygląda bardzo podobnie do oryginału ale cena pewnie skutecznie odstrasza. Z drugiej trony lepiej zapłacić te 600 zł i mieć na czym siedzieć.

U mnie oryginalnego siedzenia nie dało się już uratować. Nie było już do czego spawać. Ja kupowałem siedzenie kilka lat temu to jeszcze się na nim normalnie jakoś siedzi, ale jakość wykonania to oczywiście kiszka. Dużo słabsze niż to stare. Swoją drogą to z Kunowa wygląda bardzo podobnie do oryginału ale cena pewnie skutecznie odstrasza. Z drugiej trony lepiej zapłacić te 600 zł i mieć na czym siedzieć.

Ja mam z Granita już przezło 9 lat do najlepszych mie należy i po małych udoskonaleń da się siedzieć,pierwszym problem po zakupie było to że wysoko się siedziało to ściągłem jedną sprężynę i poluzowałem pokrętło jak najniżej i dość dobrze się siedzi.Teraz strasznie się podarło po prawej stronie i nie wiem co stym zrobić ? czy dać do tapicera czy kupić nowe?

Gość konteno

Opublikowano

 

 

U Ciebie w wiosce zakłada się łańcuchy na gumofilce także taki fotel to żaden szał.

no dobra ,czy moglibyście już do k*rwy nędzy zejść ze mnie ?

łańcuchów na butach już na pewno nie będzie

gospodarstwa pewnie też w przyszłości nie będzie bo albo mocno przykuli produkcję albo zostanie zlikwidowane dzięki "pomocy" nowych "życzliwych" sąsiadów <_< , także raczej nici z prowadzenia i rozwijania gospodarstwa bo pomimo zbliżającej się gdzieś tam w przyszłości obrony inżynierki przechodziły mi przez głowę myśli by zostać na wsi bo jednak lubię tą robotę


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v