Daj spokój ja już w chałupie nawet w kotłowni remont zrobiłem z nudów.
W obejściu tyle roboty, a nic nie ruszone. Wczoraj majster przyjechał obróbki pod rynny giąć w garażu 🤦kazałem mu wracać bo łapy odpadną.
Swoja laweta nie zaczęta, a namierzyłem podwozie z samochodówki, zarejestrowana, za grosze i grzech nie kupić.
U mnie kulki wysłotek się zdarzają, chociaż teraz wrzucam wysłotki zaraz po sianokiszonce i czekam chwile aż się bela potnie to i one się fajnie rozdrobnią.
Zimą w te mrozy to chyba każdy ładuje do oporu, u mnie dzisiaj z Taarupa bokami wylatywało... 😄 Żeby tylko wystarczyło na 2 dni. 😉