Bele nie są jajowate, ładne bele i nie ma co się do nich czepiać, z pierwszego pokosu zbijane na takim samym ciśnieniu stoją na oborze i placki się nie porobiły, a co do bel to stoją na klepisku i po jednym dniu z wiaterkiem ładnie przeschły, chyba będzie coś z tego
Po ustawiaj je pojedynczo jak masz miejsce . Bedzie git. Ja bele z poprzedniego sezonu w marcu zbierałem z łąk to krowy lepiej jadły jak te z stogu przykrytego 😆
a ja mam polską przyczepę, polski opryskiwacz i polską talerzówkę. Miałem polski plug siewnik rozsiewacz beczkę, w zasadzie cały osprzęt na gospodarstwie był kiedyś polski z okolic lat 2000, kupowany nowy 10 lat po zmianie ustroju. Żadnego bym ponownie nie kupił może poza przyczepą, choć patrząc na obecne ceny wolałbym chyba fliegla. Z polskimi maszynami jest fajnie dopóki robisz nimi 30-50 godzin w roku i dodatkowe 20 masz na poprawki. Jeżeli goni cię czas i nie masz ochoty bawić się w rzeźbiarza to raczej odpuściłbym temat. Ale tutaj mówimy o polskiej marce „premium” która premium jak widać jest tylko z ceny. Wracając do wozów asenizacyjnych. Mam niemiecko-asutriacką beczkę która kupiona była z jakieś 5-6 lat temu. Znajomy ma praktycznie taką samą tylko że już prawie 20 letnią. I tu pojawia się największy zarzut w stosunku do euromilka, fajnie może chcą coś lepiej zrobić od swojej konkurencji na rodzimym rynku, ale niech się nie cenią bardziej od zachodniej konkurencji która w produkcie sprzedaje dodatkowo kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat testów i udoskonaleń.
Zdjęcia znajomych
Aby zobaczyć zdjęcia znajomych, musisz się zalogować.