Witam.
Zakładam nowy temat bo ma duży problem z uprawą pszenicy i od lat nie mogę sobie z nim poradzić.
Ten problem to gęstość ziarna.
Uprawa w zasadzie wg ksiązki. Płodozmian tak ustawiony, że nie mam pszenicy po zbożu tylko wyłącznie po buraku lub rzepaku. Nawożenie w przybliżeniu K-150 P-110.
Ph wyregulowane. Wapnowanie regularnie co 4 lata w odpowiedniej ilości .
Pełna ochrona: dobra zaprawa, T1,T2,T3, żadnych problemów z chwastami.
Antywylegacz zwykle w 2 dawkach w odpowiednim momencie
Siew 100-115 kg/ha, materiał siewny regularnie zmieniany lub odświeżany.
Nawożenie azotem może zbyt ambitne, bo 2x100 kgN w formie RSM i "na kłos" 25-35 kg N w saletrze.
Gleby w większości od 3b do 4a.
Plon w miarę stabilny od lat 8-9,5t/ha
I od lat stały problem: Bardzo wysokie białko 14-15,5, gluten nawer do 33 ale za to zupełny brak gęstości. Zwykle 71-74 sukcesem jest 76.
Tydzień temu wysłałem pierwsze auto na młyn i białko 15.1 gluten 32,6 a gęstość 71.6. Cena zamiast 770 netto ledwo 700 netto. Gdy odjąłem transport wyszło taniej jak paszowa z podwórka.
Gdzie popełniam błąd, że mam tak niską gęstość?
Pytałem wielu osób i nikt nie był i w stanie doradzić.